Rosja uzależnia wstrzymanie ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną od zniesienia części amerykańskich sankcji oraz powiązania rozejmu energetycznego z zawieszeniem broni na Morzu Czarnym. Warunki te przekazał w Stanach Zjednoczonych wysłannik Kremla – ustalił portal Kyiv Independent, powołując się na amerykańskich i ukraińskich dyplomatów.
Kijów stanowczo sprzeciwia się jakimkolwiek gospodarczym ustępstwom wobec Moskwy. Ukraińskie władze obawiają się, że złagodzenie sankcji wzmocni rosyjską gospodarkę i pozwoli Kremlowi kontynuować działania wojenne z większymi środkami. Zdaniem ukraińskich dyplomatów propozycja rozejmu energetycznego jest próbą wyłudzenia korzyści ekonomicznych pod pozorem deeskalacji.
Zgodnie z ustaleniami, Rosjanie jedynie markują brak zainteresowania częściowym wstrzymaniem ognia, a w rzeczywistości zakulisowo zabiegają o zdjęcie części restrykcji. Wizyta wysłannika Kremla w USA miała na celu przekonanie administracji amerykańskiej do złagodzenia sankcji w zamian za ograniczenie ataków na infrastrukturę krytyczną Ukrainy. Moskwa chce również, aby ewentualny rozejm energetyczny był nierozerwalnie związany z zawieszeniem broni na Morzu Czarnym, co miałoby zapewnić Rosji większą swobodę działań w tym regionie.
Kijów podchodzi do tych zabiegów z rezerwą. Ukraińcy obawiają się przede wszystkim, że zniesienie sankcji osłabi presję na Rosję i pozwoli jej odbudować potencjał militarny. Drugim źródłem niepokoju jest możliwość, że częściowe zawieszenie broni posłuży Moskwie do zamrożenia konfliktu na korzystnych dla niej warunkach, bez trwałego rozwiązania politycznego.
Negocjacje w sprawie rozejmu energetycznego są prowadzone w czasie, gdy Rosja nadal przeprowadza ataki na ukraińską infrastrukturę. W ostatnich tygodniach celem rosyjskich uderzeń były obiekty energetyczne w różnych regionach Ukrainy, co powodowało przerwy w dostawach prądu i ciepła dla milionów mieszkańców. Władze w Kijowie wielokrotnie podkreślały, że wszelkie rozmowy o wstrzymaniu ataków muszą być powiązane z realnymi gwarancjami bezpieczeństwa, a nie tylko z ustępstwami gospodarczymi.
Stany Zjednoczone nie odniosły się oficjalnie do rosyjskich żądań. Waszyngton konsekwentnie deklaruje, że decyzje o sankcjach będą podejmowane w porozumieniu z sojusznikami i z uwzględnieniem interesów Ukrainy. Ewentualne złagodzenie restrykcji wymagałoby koordynacji w ramach zachodnich partnerów, co dodatkowo komplikuje szybkie porozumienie.
Rosyjskie warunki wpisują się w szerszą strategię Kremla, który od miesięcy próbuje przełamać izolację gospodarczą i osłabić jedność zachodniego wsparcia dla Ukrainy. Moskwa liczy, że zmęczenie wojną w Europie i USA skłoni część polityków do ustępstw. Kijów ostrzega jednak, że jakiekolwiek złagodzenie sankcji bez trwałego pokoju będzie błędem, który wzmocni Rosję i zagrozi bezpieczeństwu całego regionu.
2