Rosja zyskała nowe zdolności wojskowe, które zmieniają układ sił w regionie — ocenił we wtorek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił, Moskwa nie zmarnowała ostatnich czterech lat, a Ukraina znajduje się w bardzo trudnym momencie i wymaga pilnego wsparcia ze strony sojuszników.

Szef MON mówił o tym po spotkaniu w Warszawie z ministrem obrony Włoch Guido Crosettą. — Ukraina jest w bardzo trudnym momencie i potrzebuje naszej pomocy. To wsparcie jest teraz bardzo konieczne — powiedział Kosiniak-Kamysz. Dodał, że konieczne jest robienie więcej na rzecz Kijowa, a Polska i Włochy są w tej kwestii zdeterminowane.

Wicepremier zwrócił uwagę, że Rosja nie zmarnowała czterech lat i wykorzystała ten czas na rozwój nowych zdolności, w tym dronów odrzutowych, które zmieniają jej pozycję na polu walki. W jego ocenie zmienia to sytuację Ukrainy, która potrzebuje natychmiastowego wsparcia militarnego i politycznego.

W związku z pogarszającą się sytuacją Kosiniak-Kamysz wezwał Unię Europejską do natychmiastowego podjęcia decyzji, która zwiększy mobilność wojsk sojuszniczych. Chodzi o usprawnienie przemieszczania sił zbrojnych państw NATO i UE w Europie, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wschodniej flanki.

Minister przekazał również, że to Włosi zestrzelili drona, który leciał nad Litwą. Ta informacja pojawiła się w kontekście rozmów o wzmocnieniu obrony powietrznej i solidarności sojuszników wobec rosyjskich prowokacji w przestrzeni powietrznej państw bałtyckich.

Spotkanie w Warszawie było okazją do potwierdzenia dwustronnej współpracy obronnej. Polska i Włochy zadeklarowały wolę dalszego wspierania Ukrainy oraz zacieśniania relacji w ramach NATO i Unii Europejskiej. Obaj ministrowie zgodzili się, że obecna sytuacja wymaga szybkich i skoordynowanych działań całego Zachodu.

Wypowiedzi szefa MON wpisują się w szerszą debatę o bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO. Od miesięcy Polska zabiega o wzmocnienie obecności sojuszniczej, przyspieszenie dostaw uzbrojenia dla Ukrainy oraz usprawnienie procedur umożliwiających szybki przerzut wojsk przez terytorium Europy. Rosyjskie ataki na Ukrainę oraz incydenty z naruszaniem przestrzeni powietrznej państw bałtyckich dodatkowo podkreślają pilność tych działań.

Kosiniak-Kamysz nie po raz pierwszy apeluje o większe zaangażowanie Europy. Jego zdaniem dotychczasowe wsparcie jest niewystarczające w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji. Wskazuje, że decyzje podejmowane obecnie przez UE i NATO będą miały bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Polski i całego regionu.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.