Film «Wiedźmin» z 2001 roku, będący ekranizacją opowiadań Andrzeja Sapkowskiego, ponownie pojawił się w bibliotece platformy Prime Video. Produkcja w reżyserii Marka Brodzkiego, z Michałem Żebrowskim w roli Geralta z Rivii, od ponad dwóch dekad pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych tytułów polskiego kina fantasy. Jej powrót do streamingu przypomina o czasach, gdy saga o wiedźminie dopiero torowała sobie drogę do masowej wyobraźni.

Film powstał na podstawie wybranych opowiadań ze zbiorów «Ostatnie życzenie» i «Miecz przeznaczenia». W obsadzie obok Żebrowskiego znaleźli się m.in. Zbigniew Zamachowski jako Jaskier, Grażyna Wolszczak jako Yennefer oraz Maciej Kozłowski jako Geralt. Produkcja spotkała się z mieszanym przyjęciem — krytycy zarzucali jej uproszczenia fabularne i skromne efekty specjalne, ale dla wielu widzów stała się kultowa i zapoczątkowała szersze zainteresowanie twórczością Sapkowskiego.

Warto przypomnieć, że film był początkowo pomyślany jako pilot serialu telewizyjnego, który ostatecznie nigdy nie powstał w planowanej formie. Po latach doczekał się kontynuacji w postaci serialu «Wiedźmin» z 2002 roku, również z Żebrowskim. Dopiero jednak globalna produkcja Netflixa z Henrym Cavillem w roli głównej przyniosła sadze światowy rozgłos i uczyniła z Geralta bohatera popkultury na skalę międzynarodową.

Powrót «Wiedźmina» na Prime Video to okazja dla nowego pokolenia widzów, by zobaczyć, jak wyglądała pierwsza próba przeniesienia prozy Sapkowskiego na ekran. Dla starszych fanów to sentymentalna podróż do czasów, gdy polskie kino fantasy dopiero szukało swojej drogi. Produkcja pozostaje świadectwem ambicji rodzimej kinematografii i punktem odniesienia dla późniejszych adaptacji.

2Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.