Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose skomentował wydarzenia, które w piątkowy wieczór miały miejsce przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Jak podkreślił, obie strony przedstawiają diametralnie różne wersje tego, co się wydarzyło i dlaczego. Zaznaczył jednocześnie, że do Amerykanów nie należy osądzanie ani ingerowanie w sprawy wewnętrzne Polski.

W oświadczeniu Rose napisał, że zdaje się, iż jesteśmy świadkami bezprecedensowej konfrontacji dotyczącej wykorzystania przez rząd władzy państwowej oraz niezależności i autorytetu instytucji konstytucyjnej. Jak zaznaczył, wydarzenia, które od kilku godzin miały miejsce przed i na terenie Trybunału, są niezwykle poważne. Amerykański dyplomata zaapelował do rządu, służb oraz demonstrantów o unikanie działań, które mogłyby doprowadzić do eskalacji.

Rose przekazał także, że polskim kryzysem z niepokojem przygląda się prezydent Donald Trump. Oświadczenie ambasadora pojawiło się w czasie, gdy sytuacja wokół Trybunału pozostawała napięta, a relacje z miejsca różniły się w zależności od źródeł. Ambasador podkreślił przy tym, że Stany Zjednoczone nie zamierzają oceniać rozstrzygnięć w polskim porządku prawnym, a jego wypowiedź ma charakter apelu o spokój i poszanowanie instytucji państwa.

Wypowiedź dyplomaty została odnotowana także przez zagraniczne media. Niemieckie tytuły, w tym «Der Spiegel», «Die Welt» i «Bild», przedstawiły wydarzenia jako zaostrzenie wielomiesięcznego konfliktu między obozem rządowym a prawicową opozycją. Relacje tych redakcji oparto w dużej mierze na informacjach agencji DPA, co oznacza, że część szczegółów pochodzi z jednego, wspólnego źródła informacji.

Komentarz pojawił się również po stronie rosyjskiej. Marija Zacharowa, odnosząc się do sytuacji wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego, zwróciła się do szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, nawiązując do jego wcześniejszej wypowiedzi z Atlanty, którą określiła jako niezręczną chwilę. Wcześniej media kremlowskie informowały o szturmie na budynek i próbie zamachu stanu oraz o pijanych manifestantach, którzy mieli stale atakować będącą na miejscu policję. Te doniesienia nie zostały potwierdzone w pozostałych przywołanych relacjach i nie znajdują oparcia w oświadczeniach amerykańskiego dyplomaty.

Wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym są częścią szerszego sporu politycznego, który od miesięcy dzieli obóz rządowy i opozycję. Jak wynika z relacji niemieckich mediów, konflikt dotyczy roli i niezależności instytucji konstytucyjnych, co tłumaczy, dlaczego zagraniczni obserwatorzy uważnie śledzą kolejne etapy tej sprawy.

4Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.