Posłowie Lewicy zapowiedzieli złożenie w Sejmie projektu ustawy o likwidacji Funduszu Kościelnego. Jak poinformowała na czwartkowej konferencji prasowej Anna Maria Żukowska, szefowa klubu parlamentarnego Lewicy, projekt zakłada, że Kościół, a właściwie wszystkie kościoły, będą się finansowały same.
Posłanka wyjaśniła, że przepisy miałyby zmienić dotychczasowy model wsparcia związków wyznaniowych z budżetu państwa. Według przedstawionych założeń składki na ubezpieczenie społeczne duchownych miałyby być opłacane w połowie przez kościół, a w połowie przez same osoby duchowne. Jak podkreślała, rozwiązanie ma sprawić, że wspólnoty wyznaniowe będą odpowiadać za swoje finanse bez wsparcia z kasy państwa.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Nowej Lewicy, skomentował zapowiedź w mocnych słowach. – Lewica nie jest przeciwko wiernym, nie jest przeciwko wierze, ale proszę państwa, cierpliwość się kończy. Ile można wołać o państwo świeckie? – mówił na konferencji. Jak zaznaczył, ugrupowanie nie kwestionuje wiary obywateli, lecz domaga się rozdzielenia państwa i Kościoła w sferze finansowania.
Czarzasty wskazał również na zapis w umowie koalicyjnej, który – jak przekazał – dotyczy likwidacji Funduszu Kościelnego. To właśnie ten zobowiązanie, zdaniem liderów Lewicy, uzasadnia złożenie projektu teraz, a nie w odległej perspektywie. Lewica traktuje sprawę jako jeden z punktów wspólnego programu koalicji, co oznacza, że inicjatywa ma swoje umocowanie w ustaleniach między ugrupowaniami rządzącymi.
Fundusz Kościelny to mechanizm finansowania z budżetu państwa, z którego wspierane są związki wyznaniowe. Jego likwidacja oznaczałaby zmianę zasad finansowania kościołów, w tym utrzymania duchownych i ich składek emerytalnych. Złożenie projektu oznacza, że kwestia trafi do prac w Sejmie, gdzie będzie musiała przejść standardową procedurę legislacyjną: skierowanie do komisji, czytania i głosowania.
Na tym etapie nie wiadomo, jak do propozycji odniosą się pozostałe kluby parlamentarne ani jak zareaguje Kościół katolicki. Relacje z czwartkowej konferencji nie zawierają oficjalnych stanowisk tych podmiotów. Sprawa będzie zatem rozwijać się w kolejnych tygodniach, wraz z dalszym przebiegiem prac legislacyjnych nad projektem.
1