Prezydent Karol Nawrocki zaapelował o zakończenie politycznej wojny i przestrzegł przed „dystrybucją strachu” w obliczu trudnej sytuacji międzynarodowej. W czwartkowym orędziu podkreślił, że odpowiedzialność za państwo powinna oznaczać budowanie jego odporności i rozwiązywanie problemów ważnych dla Polaków, a nie kolejne polityczne spory.
Głowa państwa poinformowała jednocześnie, że podpisała ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, która – zdaniem rządu – ma obniżyć ceny paliw na stacjach. Prezydent zastrzegł jednak, że to Rada Ministrów ponosi pełną odpowiedzialność za wysokość cen paliw. „Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników” – ogłosił Nawrocki. Dodał, że w imieniu Polaków stawia „konkretne oczekiwania”.
Prezydent skierował ustawę do zbadania przez Trybunał Konstytucyjny. Jak wyjaśnił, jego decyzja ma na celu ochronę interesów obywateli i uniknięcie sytuacji, w której Polacy staliby się zakładnikami politycznych gier. Podkreślił, że odpowiedzialność za państwo to nie tylko bieżące spory, ale przede wszystkim troska o bezpieczeństwo i dobrobyt obywateli.
Decyzja prezydenta spotkała się z ostrą reakcją ze strony rządu. Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w rozmowie z TVN24 stwierdził, że jest „oszołomiony ilością ekonomicznych nonsensów i bezczelnością tego orędzia”. Jego zdaniem postanowienie Karola Nawrockiego wynika m.in. z tego, że Pałac Prezydencki zorientował się, iż „prezydent jednak nie jest królem i nie służy dożywotnio”.
Wcześniej premier Donald Tusk ocenił, że prezydent Karol Nawrocki, wetując 45 ustaw w pierwszym roku prezydentury, stosuje przemyślaną strategię: „im gorzej dla Polski, dla rządu, tym lepiej”. Zdaniem premiera strategia ta ma na celu umacnianie pozycji prezydenta kosztem interesów Polski i Polaków.
Orędzie prezydenta wpisuje się w trwający spór polityczny wokół kierunków polityki gospodarczej i społecznej. Nawrocki podkreślił, że jego działania mają na celu dobro obywateli, a nie partykularne interesy. „Zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników” – zapewnił. Jednocześnie zaapelował o zaprzestanie politycznej wojny i skupienie się na budowaniu odporności państwa w obliczu wyzwań międzynarodowych.
Sprawa cen paliw i nadmiarowych zysków koncernów paliwowych od miesięcy budzi emocje polityczne. Rząd przekonuje, że ustawa ma chronić konsumentów przed wysokimi cenami, prezydent natomiast wskazuje, że to egzekutywa odpowiada za politykę paliwową. Skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że jej losy pozostają niepewne, a spór między Pałacem Prezydenckim a rządem może się zaostrzyć.
2