Sejm uchwalił w czwartek nowelizację ustawy o usługach cyfrowych, która umożliwi blokowanie nielegalnych treści w internecie. Przepisy są odpowiedzią na styczniowe weto prezydenta Karola Nawrockiego, który odrzucił pierwszą wersję regulacji. Nowelizacja trafi teraz do Senatu, gdzie rozpocznie się kolejny etap prac legislacyjnych.
Nowe przepisy mają na celu skuteczniejsze przeciwdziałanie rozpowszechnianiu w sieci treści niezgodnych z prawem. Chodzi m.in. o materiały o charakterze przestępczym, w tym te związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci. Ustawa określa procedury, które mają pozwolić na szybkie usuwanie lub blokowanie takich treści bez konieczności oczekiwania na długotrwałe postępowania sądowe. Rozwiązania te wpisują się w unijne regulacje dotyczące usług cyfrowych, które nakładają na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa w internecie.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował pierwszą wersję ustawy w styczniu, argumentując, że przepisy mogą prowadzić do nadmiernej ingerencji w wolność słowa i być wykorzystywane do cenzury. Weto spotkało się z krytyką ze strony części polityków i organizacji pozarządowych, które podkreślały potrzebę ochrony dzieci przed szkodliwymi treściami. Nowa wersja ustawy została zmodyfikowana tak, aby uwzględnić część zastrzeżeń zgłoszonych przez prezydenta, m.in. poprzez doprecyzowanie procedur i wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń przed nadużyciami.
Za przyjęciem nowelizacji zagłosowała większość posłów. Przeciwnicy argumentowali, że nadal istnieją obawy o potencjalne nadużycia i zbyt szerokie uprawnienia dla organów administracji. Zwolennicy wskazywali, że obecne przepisy są niewystarczające i że Polska musi skutecznie realizować zobowiązania międzynarodowe w zakresie zwalczania nielegalnych treści w sieci. Debata nad ustawą była jedną z bardziej emocjonujących w ostatnich tygodniach, ponieważ dotyczyła równowagi między bezpieczeństwem a wolnością wypowiedzi.
Teraz ustawa trafi do Senatu, który może ją przyjąć bez zmian, wprowadzić poprawki lub odrzucić. Jeśli Senat zgłosi poprawki, ustawa wróci do Sejmu, który zdecyduje, czy je uwzględnić. Następnie trafi do prezydenta, który będzie mógł ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli prezydent ponownie zawetuje ustawę, Sejm będzie mógł odrzucić weto większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie vacatio legis, które zostanie określone w ustawie. Ich skuteczność będzie zależała od sprawnego funkcjonowania mechanizmów współpracy między organami ścigania, dostawcami usług internetowych i organizacjami pozarządowymi. Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe będzie wypracowanie jasnych kryteriów kwalifikowania treści jako nielegalne oraz zapewnienie możliwości odwołania się od decyzji o blokadzie. Bez tego istnieje ryzyko, że przepisy będą budzić kontrowersje i prowadzić do sporów sądowych.
Sprawa budzi szerokie zainteresowanie społeczne, ponieważ dotyczy codziennego korzystania z internetu przez miliony Polaków. Z jednej strony chodzi o ochronę najmłodszych i ofiar przestępstw, z drugiej o wolność słowa i prawo do prywatności. Ostateczny kształt przepisów będzie miał wpływ na to, jak Polska radzi sobie z nielegalnymi treściami w sieci na tle innych państw Unii Europejskiej.
4