Koalicja Obywatelska uzyskałaby 28,6 proc. głosów, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w pierwszej dekadzie października — wynika z sondażu CBOS. Drugie miejsce zajęłoby Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 18,2 proc. Do Sejmu weszłyby jeszcze Konfederacja z 12,8 proc. oraz Konfederacja Korony Polskiej z 7,3 proc. Pozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby progu wyborczego.

Wynik sondażu oznacza poważne kłopoty dla koalicji rządzącej. Z obecnych partnerów Koalicji Obywatelskiej tylko ta partia znalazłaby się w Sejmie. To sytuacja, w której największy koalicjant zachowuje pozycję lidera, ale traci większość parlamentarną opartą na dotychczasowych sojusznikach. Sondaż nie wskazuje, jakie ugrupowania mogłyby wejść w skład nowej większości, ani czy Koalicja Obywatelska byłaby w stanie samodzielnie rządzić.

CBOS przeprowadził badanie w pierwszej dekadzie października. Wyniki dotyczą zadeklarowanych uczestników wyborów, co oznacza, że odzwierciedlają preferencje osób, które zapowiedziały udział w głosowaniu. Sondaż nie jest prognozą wyborczą, lecz snapshotem nastrojów politycznych w momencie badania. Jego wyniki mogą się zmienić wraz z rozwojem sytuacji politycznej i kampanii wyborczej.

Na tle poprzednich badań uwagę zwraca wysoka pozycja Konfederacji, która z wynikiem 12,8 proc. zajęłaby trzecie miejsce. Konfederacja Korony Polskiej z 7,3 proc. również przekroczyła próg wyborczy. To ugrupowanie, które w poprzednich wyborach startowało z list Konfederacji, teraz występuje samodzielnie i według sondażu weszłoby do Sejmu. Jednocześnie pozostałe partie, w tym dotychczasowi koalicjanci Koalicji Obywatelskiej, nie osiągnęłyby wyniku pozwalającego na zdobycie mandatów.

Dla obozu rządzącego to sygnał ostrzegawczy. Koalicja Obywatelska pozostaje najpopularniejszą partią, ale jej przewaga nad Prawem i Sprawiedliwością wynosi nieco ponad 10 punktów procentowych. W przeliczeniu na mandaty taki rozkład głosów mógłby nie zapewnić stabilnej większości. Sondaż nie zawiera szczegółowych danych o frekwencji ani o rozkładzie głosów w okręgach, co utrudnia dokładne prognozowanie składu przyszłego Sejmu.

Badanie CBOS pojawia się w momencie, gdy uwaga opinii publicznej skupiona jest na bieżącej działalności rządu i parlamentu. Wyniki sondażu mogą wpłynąć na wewnętrzne dyskusje w partiach koalicyjnych oraz na strategię przed kolejnymi wyborami. Dla wyborców to z kolei informacja o tym, jak obecnie kształtują się preferencje partyjne i które ugrupowania mają realne szanse na wejście do Sejmu.

CBOS to jeden z najstarszych ośrodków badania opinii publicznej w Polsce. Jego sondaże są regularnie publikowane i szeroko komentowane. Badanie z pierwszej dekady października nie zawiera informacji o liczbie respondentów ani o metodzie badania, co jest typowe dla wstępnych doniesień medialnych. Pełne dane, w tym rozkład odpowiedzi i charakterystyka próby, mogą zostać opublikowane później.

Wynik sondażu nie przesądza o składzie przyszłego parlamentu. Do wyborów pozostało jeszcze wiele miesięcy, a sytuacja polityczna może się zmienić. Niemniej jednak badanie pokazuje, że Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera, podczas gdy jej koalicjanci znaleźliby się poza Sejmem. To układ, który może skłonić partie do rewizji strategii i poszukiwania nowych sojuszy przed kolejnymi wyborami.

1Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.