Prezydent Krakowa Łukasz Gibała poinformował na środowej sesji rady miasta, że przygotował projekt uchwały w sprawie przywrócenia biletu 20-minutowego za 4 zł na komunikację miejską. To pierwszy formalny krok do zmiany taryfy biletowej, która obowiązuje obecnie w stolicy Małopolski.

Zgodnie z zapowiedzią projekt ma być procedowany w dwóch czytaniach. Oznacza to, że radni będą mieli okazję zapoznać się z propozycją, a następnie podjąć decyzję o jej dalszym losie. Samo złożenie projektu nie przesądza jeszcze o przywróceniu biletu — ostateczna decyzja należy do rady miasta.

Bilet 20-minutowy funkcjonował w Krakowie wcześniej i został wycofany z oferty przewoźnika. Jego powrót w cenie 4 zł miałby znaczenie przede wszystkim dla pasażerów odbywających krótkie podróże — na przykład dojazdów na jednym odcinku trasy czy przesiadek w obrębie centrum. Dla części mieszkańców tańsza i elastyczna opcja może być alternatywą dla biletów jednorazowych lub czasowych o dłuższym okresie ważności.

Komunikacja miejska w Krakowie jest finansowana z budżetu miasta, a wpływy z biletów stanowią jedno z jej źródeł. Zmiana taryfy oznacza więc także konsekwencje dla finansów samorządu, choć w komunikacie nie podano szacunków dotyczących kosztów ani wpływów. Projekt uchwały trafi teraz do dalszych prac w radzie miasta.

Sprawa dotyczy codziennego życia mieszkańców Krakowa, którzy korzystają z autobusów i tramwajów. Decyzja o ewentualnym przywróceniu biletu 20-minutowego będzie należeć do radnych, a jej skutki odczują pasażerowie oraz miejski przewoźnik.

3Wyświetlenia

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.