W trakcie niedzielnych przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa doszło do incydentu w jednym z lokali wyborczych. Mężczyzna pobrał kartę do głosowania, a następnie ją podarł i wyrzucił do kosza. Zdarzenie miało miejsce na terenie dzielnicy Wola Justowska — poinformował komisarz Piotr Szpiech z krakowskiej policji.
Służby szybko ustaliły tożsamość sprawcy. Jak przekazała policja, mężczyzna jest mieszkańcem Krakowa. Za zniszczenie dokumentu wyborczego grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające w tej sprawie.
To nie jedyne zakłócenie odnotowane podczas niedzielnego głosowania. Krakowska policja poinformowała, że do południa zgłoszono jedno naruszenie ciszy wyborczej, polegające na agitacji za jednym z kandydatów w internecie. Mundurowi wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia.
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa odbywają się w związku z wcześniejszym wygaśnięciem mandatu dotychczasowego włodarza miasta. Głosowanie zakończyło się o godzinie 21:00. Oczekuje się, że wyniki sondaży exit poll pokażą, czy konieczna będzie druga tura.
Zniszczenie karty do głosowania to czyn zabroniony, który może skutkować odpowiedzialnością karną. Przepisy Kodeksu karnego przewidują za tego typu przestępstwo karę grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech. Policja apeluje o odpowiedzialne zachowanie w lokalach wyborczych.
Incydent nie wpłynął na możliwość oddania głosów przez innych wyborców. Lokal wyborczy na Woli Justowskiej funkcjonował normalnie po zdarzeniu. Sprawa jest obecnie przedmiotem policyjnego postępowania.
3