Sąd nakazał Łukaszowi Gibale sprostowanie wypowiedzi o radnych Koalicji Obywatelskiej w Krakowie. Chodzi o słowa, które kandydat na prezydenta miasta wygłosił na antenie RMF FM, sugerując, że sześciu radnych KO jest otwartych na współpracę z nim po ewentualnym zwycięstwie w drugiej turze wyborów.

Sprawa trafiła do sądu w trybie wyborczym. To szczególny mechanizm, który pozwala na szybkie rozpatrzenie spraw dotyczących nieprawdziwych informacji rozpowszechnianych w trakcie kampanii wyborczej. Sąd przychylił się do wniosku i nakazał Gibale sprostowanie jego słów.

Wypowiedź, która stała się podstawą orzeczenia, dotyczyła rzekomej gotowości radnych Koalicji Obywatelskiej do współpracy z Gibałą. Polityk twierdził, że sześciu z nich jest otwartych na taką współpracę, ponieważ nie podobało im się to, co robił Aleksander Miszalski. To właśnie te słowa sąd uznał za wymagające sprostowania.

Decyzja sądu oznacza, że Gibała musi publicznie sprostować swoją wypowiedź. Nie wiadomo jeszcze, w jakiej formie i w jakim terminie ma to nastąpić, ale orzeczenie w trybie wyborczym jest co do zasady natychmiast wykonalne. Sprostowanie ma na celu przywrócenie prawdziwego obrazu sytuacji przed drugą turą wyborów.

Łukasz Gibała startuje w wyborach na prezydenta Krakowa jako kandydat niezależny. Jego rywalem w drugiej turze jest Aleksander Miszalski, którego nazwisko pojawiło się w kontekście wypowiedzi o radnych. Sprawa dotyczy relacji między kandydatem a radnymi Koalicji Obywatelskiej, którzy mieliby według Gibały sprzyjać jego kandydaturze.

Tryb wyborczy to procedura, która budzi emocje, ponieważ pozwala na szybką reakcję na wypowiedzi mogące wpływać na wynik głosowania. Sąd nie bada wówczas całego kontekstu politycznego, a jedynie to, czy dane stwierdzenie było zgodne z prawdą. W tym przypadku uznał, że słowa Gibały wymagają sprostowania.

Orzeczenie jest kolejnym elementem kampanii przed drugą turą wyborów w Krakowie. Kandydaci zabiegają o poparcie wyborców, a każda wypowiedź może mieć znaczenie dla wyniku. Sądowy nakaz sprostowania oznacza, że Gibała będzie musiał odnieść się do swoich wcześniejszych słów w sposób, który może wpłynąć na postrzeganie go przez wyborców.

Nie jest to pierwsza tego typu sprawa w kampanii samorządowej. Tryb wyborczy bywa wykorzystywany przez komitety wyborcze do korygowania wypowiedzi konkurentów. W tym przypadku wniosek złożyła prawdopodobnie Koalicja Obywatelska lub osoba bezpośrednio zainteresowana, choć nie podano tego wprost w dostępnych informacjach.

Gibała nie odniósł się jeszcze publicznie do decyzji sądu. Jego sztab nie wydał oświadczenia w tej sprawie. Wiadomo jedynie, że sprostowanie ma dotyczyć słów wypowiedzianych na antenie RMF FM, a więc w medium ogólnopolskim, co nadaje sprawie szerszy rozgłos.

Druga tura wyborów w Krakowie odbędzie się w najbliższą niedzielę. Wyborcy zdecydują, kto zostanie prezydentem miasta. Sprawa sądowa może mieć wpływ na wynik, choć trudno przewidzieć, jak dokładnie wpłynie na decyzje wyborców. Faktem pozostaje, że sąd nakazał sprostowanie, co jest jednoznacznym rozstrzygnięciem w trybie wyborczym.

2Wyświetlenia

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.