Doradca Władimira Putina Jurij Uszakow ocenił, że ukraińskie i europejskie propozycje zakończenia wojny w Ukrainie, które rosyjskiemu prezydentowi przedstawił specjalny wysłannik USA Steve Witkoff, były pozbawione sensu. Jednocześnie Kreml przekonuje, że konflikt zbliża się do końca. To dwa komunikaty, które pojawiły się niemal równolegle i które pokazują, jak niejednoznaczne jest obecnie stanowisko Moskwy.

Uszakow, cytowany przez agencję AFP, stwierdził w rozmowie z państwową telewizją Wiesti: «Nie wiem, jak blisko jesteśmy zakończenia konfliktu z Ukrainą, ale zmierzamy w tym kierunku». To wypowiedź enigmatyczna, ale zarazem pierwsza od dłuższego czasu tak wyraźna deklaracja ze strony wysokiego przedstawiciela Kremla, że wojna może się zakończyć.

Doradca Putina przekazał również, że nowa runda trójstronnych rozmów między Rosją, Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą może odbyć się w Abu Zabi. To konkretna informacja o możliwym miejscu kolejnych negocjacji, choć nie podano terminu ani szczegółów dotyczących składu delegacji. Abu Zabi jako lokalizacja rozmów wpisuje się w dotychczasową praktykę przenoszenia trudnych negocjacji poza Europę.

Jednocześnie ocena propozycji pokojowych przedstawionych przez Witkoffa jest jednoznacznie negatywna. Kreml uznał, że ukraińskie i europejskie propozycje zakończenia wojny były pozbawione sensu. To zestawienie dwóch przekazów — z jednej strony odrzucenie konkretnego planu, z drugiej deklaracja, że konflikt zmierza ku końcowi — rodzi pytania o rzeczywiste intencje Moskwy i o to, na jakich warunkach Rosja wyobraża sobie zakończenie wojny.

Wypowiedź Uszakowa pojawia się w momencie, gdy wysiłki dyplomatyczne Stanów Zjednoczonych koncentrują się na przedstawieniu stronie rosyjskiej propozycji, które miałyby doprowadzić do przerwania walk. Steve Witkoff pełni rolę specjalnego wysłannika USA i to on przekazał Putinowi dokumenty wypracowane przez Ukrainę i państwa europejskie. Reakcja Kremla oznacza, że ta ścieżka negocjacji nie przyniosła na razie przełomu.

Dla Polski i państw regionu kluczowe znaczenie ma to, że ewentualne zakończenie wojny nie może odbyć się kosztem bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej. Deklaracje Kremla o zbliżającym się końcu konfliktu należy czytać ostrożnie — zwłaszcza gdy jednocześnie odrzucane są propozycje wypracowane przez Ukrainę i jej partnerów. Brak szczegółów co do warunków rozmów w Abu Zabi i ich harmonogramu sprawia, że na razie trudno mówić o konkretnym przełomie.

Uszakow nie sprecyzował, co miał na myśli, mówiąc o kierunku zakończenia konfliktu, ani jakie warunki Rosja uznaje za możliwe do przyjęcia. Jego wypowiedź pozostaje więc na poziomie ogólnej deklaracji, a nie konkretnego planu. To zastrzeżenie jest istotne, ponieważ wcześniejsze komunikaty Kremla wielokrotnie rozmijały się z rzeczywistymi działaniami na froncie.

Sprawa pozostaje otwarta. Z jednej strony mamy zapowiedź możliwej kolejnej rundy rozmów w Abu Zabi, z drugiej — odrzucenie propozycji, które miałyby być podstawą porozumienia. Dopóki nie pojawią się szczegóły dotyczące terminu, uczestników i zakresu negocjacji, deklaracja doradcy Putina pozostaje sygnałem, a nie potwierdzonym zwrotem w wojnie.

4Wyświetlenia

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.