Władimir Putin zaproponował sprzedaż rafinerii i innych aktywów rosyjskiego koncernu Łukoil w ramach rozmów z amerykańskimi wysłannikami na temat zakończenia wojny w Ukrainie. Informację podał «The New York Times», a potwierdzają ją inne media. Propozycja miała zostać przedstawiona bezpośrednio Jaredowi Kushnerowi i Steve’owi Witkoffowi, którzy pełnią role negocjatorów administracji Donalda Trumpa.

Zgodnie z doniesieniami, transakcja miałaby objąć zagraniczne aktywa Łukoilu, w tym rafinerie. Jeśli sprzedaż dojdzie do skutku, na jej finalizacji mają zyskać biznesmeni powiązani z amerykańskimi wysłannikami. Potencjalnymi nabywcami są inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych oraz z Bliskiego Wschodu. Rozmowy dotyczące sprzedaży aktywów toczą się równolegle do negocjacji o zakończeniu wojny w Ukrainie, co wskazuje na próbę połączenia kwestii gospodarczych z politycznymi.

Administracja Donalda Trumpa prowadzi z Rosją rozmowy w sprawie sprzedaży zagranicznych aktywów koncernu Łukoil. Jak podają media, propozycja Putina jest elementem szerszych negocjacji, w których Stany Zjednoczone dążą do zakończenia konfliktu zbrojnego. Rosyjski koncern naftowy od lat podlega zachodnim sankcjom, które ograniczają jego dostęp do rynków międzynarodowych. Ewentualna sprzedaż aktywów mogłaby częściowo złagodzić skutki tych restrykcji, choć nie jest jasne, czy transakcja doszłaby do skutku i na jakich warunkach.

Sprawa budzi kontrowersje, ponieważ łączy negocjacje pokojowe z interesami biznesowymi osób związanych z amerykańską administracją. Media zwracają uwagę, że potencjalni nabywcy mogą mieć powiązania z wysłannikami USA, co rodzi pytania o przejrzystość rozmów. Zarówno strona rosyjska, jak i amerykańska nie potwierdziły oficjalnie tych doniesień. Brak jest również szczegółów dotyczących wartości transakcji, liczby aktywów objętych ofertą ani harmonogramu ewentualnej sprzedaży.

Negocjacje w sprawie Ukrainy prowadzone są w atmosferze tajemnicy, a ich kolejne etapy nie są publicznie znane. Propozycja dotycząca Łukoilu może być postrzegana jako gest ze strony Putina, mający zachęcić Amerykanów do większego zaangażowania w rozmowy. Z drugiej strony, eksperci wskazują, że sprzedaż strategicznych aktywów rosyjskiego koncernu może napotkać przeszkody natury prawnej i politycznej, zarówno w Rosji, jak i w USA. Na razie nie wiadomo, czy rozmowy przyniosą jakiekolwiek wiążące ustalenia.

2Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.