Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w ciągu ostatnich tygodni Rosja dwukrotnie próbowała zaatakować jego samolot, gdy maszyna znajdowała się na terytorium Mołdawii. Jak przekazał w wywiadzie dla amerykańskiej stacji CBS News, do pierwszego incydentu doszło podczas startu z Kiszyniowa do Oslo, kiedy dron niemal trafił w lecący samolot.

Zełenski stwierdził, że ataki te są częścią rosyjskiej strategii mającej na celu zastraszenie jego oraz innych światowych przywódców. «Kiedy wracaliśmy do domu, zrobili to samo» — ujawnił prezydent Ukrainy, opisując drugą próbę ataku. Według jego relacji oba zdarzenia miały miejsce, gdy samolot znajdował się w przestrzeni powietrznej Mołdawii, kraju sąsiadującego z Ukrainą i będącego członkiem NATO od 2024 roku.

Sprawa rzuca światło na rosnące zagrożenie dla bezpieczeństwa lotniczego w regionie Morza Czarnego. Mołdawia, która od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zmaga się z rosyjskimi prowokacjami, wielokrotnie zgłaszała naruszenia swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony i pociski. Incydent z udziałem samolotu Zełenskiego wpisuje się w szerszy wzorzec rosyjskich działań hybrydowych wymierzonych w kraje wspierające Kijów.

Prezydent Ukrainy podkreślił, że celem takich ataków jest nie tylko fizyczne zagrożenie, ale także wywarcie presji psychologicznej na przywódców państw zachodnich. Jego zdaniem Rosja chce pokazać, że nie cofnie się przed niczym, by zdestabilizować sytuację w Europie Wschodniej. Zełenski nie poinformował, czy w związku z incydentami podjęto dodatkowe środki bezpieczeństwa podczas jego podróży zagranicznych.

Mołdawska przestrzeń powietrzna jest regularnie wykorzystywana przez rosyjskie drony i pociski kierowane na cele w Ukrainie. Władze w Kiszyniowie wielokrotnie protestowały przeciwko naruszaniu suwerenności kraju, a incydenty te stały się jednym z powodów zacieśnienia współpracy Mołdawii z NATO i Unią Europejską. Kraj ten od 2022 roku zmaga się z presją energetyczną i polityczną ze strony Moskwy, a jego władze otwarcie oskarżają Rosję o próby destabilizacji sytuacji wewnętrznej.

Doniesienia Zełenskiego nie zostały jak dotąd potwierdzone przez niezależne źródła ani przez władze Mołdawii. Rosja nie odniosła się publicznie do tych oskarżeń. Sprawa może jednak stać się przedmiotem dyskusji na forum międzynarodowym, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa lotów cywilnych i wojskowych w regionie oraz dalszego wsparcia dla Ukrainy.

To nie pierwszy raz, gdy Zełenski publicznie mówi o zagrożeniu dla swojego życia. Od początku rosyjskiej inwazji prezydent Ukrainy wielokrotnie informował o próbach zamachów na jego osobę, które miały być organizowane przez rosyjskie służby specjalne. Kijów konsekwentnie oskarża Moskwę o terroryzm państwowy i łamanie prawa międzynarodowego.

Incydent z dronem nad Mołdawią to kolejny sygnał, że wojna na Ukrainie wykracza poza jej granice i staje się zagrożeniem dla całego regionu. Państwa NATO, w tym Polska, uważnie monitorują sytuację w przestrzeni powietrznej przy wschodniej flance Sojuszu, obawiając się eskalacji ze strony Rosji.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.