Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przeprowadziło przeszukanie u Artura Chodzińskiego, byłego funkcjonariusza Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w związku ze śledztwem dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto. Do akcji doszło we Wrocławiu. Informację o działaniach służb potwierdził minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli sprzęt elektroniczny, który mógł być używany przez Chodzińskiego. Jak przekazał Żurek we wpisie na platformie X, akcja miała bezpośredni związek z aferą wokół Zondacrypto. Według nieoficjalnych ustaleń medialnych Chodziński był bliskim współpracownikiem Przemysława Krala, szefa giełdy kryptowalut.

To nie jedyne przeszukanie w tej sprawie. Służby przeprowadziły ich kilka, a jedno z nich dotyczyło właśnie byłego agenta CBA. Sprawa ma charakter rozwojowy, a prokuratura i służby nie ujawniają na razie pełnych szczegółów dotyczących zakresu zarzutów ani liczby osób objętych postępowaniem.

Artur Chodziński zaprzecza stawianym wobec niego sugestiom. Utrzymuje, że sam przekazał policji dokumenty, nośniki danych oraz inne przedmioty, które mogą pomóc śledczym w wyjaśnieniu sprawy. Jego oświadczenie stoi w sprzeczności z obrazem działań służb, które zdecydowały się na przeszukanie i zabezpieczenie sprzętu.

Sprawa Zondacrypto budzi coraz większe zainteresowanie opinii publicznej. Giełda kryptowalut, którą kieruje Przemysław Kral, znalazła się w centrum śledztwa, którego szczegóły nie zostały dotąd w pełni ujawnione. Wiadomo jednak, że czynności prowadzone są w kilku miejscach, a wśród osób, u których dokonano przeszukań, znajdują się osoby związane z otoczeniem szefa platformy.

Zabezpieczenie sprzętu elektronicznego może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego biegu postępowania. Dane zgromadzone na nośnikach mogą posłużyć do odtworzenia korespondencji, transakcji i kontaktów biznesowych. Śledczy nie potwierdzili jednak, jakie konkretnie materiały trafiły w ich ręce ani czy wśród zabezpieczonych przedmiotów znajdują się dokumenty obciążające którąkolwiek ze stron.

Sprawa ma także wymiar wizerunkowy dla samej giełdy. Zondacrypto działa na polskim rynku kryptowalut, a informacje o śledztwie mogą wpływać na zaufanie użytkowników platformy. Przedstawiciele spółki nie odnieśli się dotąd publicznie do najnowszych działań służb.

Postępowanie prowadzone jest przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, a nadzór nad nim sprawuje prokuratura. Na obecnym etapie nie wiadomo, kiedy mogą pojawić się pierwsze wnioski o przedstawienie zarzutów. Służby zapowiadają kolejne czynności, ale ich harmonogram nie został ujawniony.

Sprawa byłego funkcjonariusza CBA jest o tyle istotna, że dotyczy osoby, która przez lata pracowała w strukturach odpowiedzialnych za zwalczanie korupcji. Ewentualne powiązania między byłym agentem a podmiotem objętym śledztwem mogą stać się przedmiotem odrębnego wątku w dochodzeniu. Na razie jednak zarówno Chodziński, jak i przedstawiciele Zondacrypto nie komentują szczegółowo sytuacji.

Działania CBZC we Wrocławiu to kolejny etap postępowania, które od pewnego czasu obejmuje coraz więcej wątków. O tym, jak poważna jest to sprawa, świadczy zaangażowanie służb specjalnych oraz fakt, że przeszukania przeprowadzono również u innych osób związanych z giełdą. Śledczy nie wykluczają dalszych zatrzymań ani kolejnych przeszukań w najbliższych tygodniach.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.