Litwa i Łotwa ogłosiły w niedzielę rano alerty przed zagrożeniem z powietrza po wykryciu aktywności rosyjskich dronów. Służby wezwały mieszkańców do udania się w bezpieczne miejsca. Po kilkudziesięciu minutach alerty w obu krajach zostały odwołane.

Na Litwie władze wydały czerwony alert dla dwóch północnych regionów kraju z powodu niezidentyfikowanego obiektu w przestrzeni powietrznej. Na Łotwie obowiązywał żółty alert dla dwóch regionów. Oba ostrzeżenia miały związek z wykrytą aktywnością rosyjskich bezzałogowców.

W pobliżu miejscowości Juodzionys na Litwie odnaleziono szczątki należące do bezzałogowego statku powietrznego. Według wstępnych informacji obiekt prawdopodobnie dostał się do litewskiej przestrzeni od strony Polski. Nieoficjalne ustalenia wskazują jednak, że dron wystartował z terytorium Litwy i nie znajdował się w polskiej przestrzeni powietrznej.

Incydenty z udziałem rosyjskich dronów w przestrzeni powietrznej państw bałtyckich i NATO nie są nowe. W ostatnich miesiącach Litwa, Łotwa i Estonia wielokrotnie odnotowywały naruszenia przestrzeni powietrznej przez bezzałogowce, co skłoniło sojuszników do wzmocnienia obrony przeciwlotniczej na wschodniej flance.

Władze obu krajów podkreślają, że sytuacja jest monitorowana, a służby pozostają w gotowości. Mieszkańcy regionów objętych alertem otrzymali komunikaty o konieczności schronienia się w bezpiecznych miejscach. Po odwołaniu alertów sytuacja wróciła do normy.

Sprawa pokazuje, jak realne jest zagrożenie ze strony rosyjskich dronów dla bezpieczeństwa państw bałtyckich. Litwa i Łotwa, podobnie jak Polska, należą do NATO i wzmacniają swoją obronę przeciwlotniczą w odpowiedzi na tego typu incydenty.

3Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.