Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował o zakończeniu prac nad wzmocnieniem posterunków Straży Granicznej na przejściu granicznym w Dorohusku. Jak przekazał szef MSWiA w mediach społecznościowych, prace zakończyły się wczoraj wieczorem, a on sam opublikował zdjęcie prezentujące jeden z zabezpieczonych posterunków.
Decyzja o wzmocnieniu ochrony granicy zapadła po ostatnich incydentach z udziałem rosyjskich dronów w pobliżu polskich granic. Premier Donald Tusk zapowiedział wzmocnienie ochrony, a we wtorek działania w tej sprawie zapowiedział również minister obrony narodowej, uzasadniając je niedawnymi działaniami Rosji. Jak wcześniej mówił premier, współpraca na przejściach granicznych ma obecnie «specjalny charakter».
Wzmocnienie posterunków w Dorohusku to pokłosie niedzielnego ataku Rosji w zachodniej Ukrainie. W ostatnich dniach sytuacja w rejonie przygranicznym jest napięta w związku z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę, które stwarzają dodatkowe ryzyko dla bezpieczeństwa Polski. Dorohusk jest jednym z kluczowych przejść granicznych z Ukrainą, przez które odbywa się ruch osobowy i towarowy.
MSWiA nie podało na razie szczegółów technicznych dotyczących wzmocnienia, ani liczby dodatkowych funkcjonariuszy czy sprzętu skierowanego do Dorohuska. Opublikowane zdjęcie pokazuje zabezpieczony posterunek Straży Granicznej, co ma potwierdzać zakończenie prac w tym miejscu. Resort nie wskazał również, czy podobne działania będą prowadzone na innych przejściach granicznych.
Wzmocnienie ochrony granicy wpisuje się w szerszy kontekst bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Incydenty z rosyjskimi dronami w pobliżu polskiej granicy są traktowane jako element presji i działań hybrydowych ze strony Rosji. Polska jako kraj graniczący z Ukrainą ponosi bezpośrednie konsekwencje rosyjskiej agresji, w tym ryzyko naruszenia własnej przestrzeni powietrznej.
Decyzja o wzmocnieniu posterunków w Dorohusku jest jedną z pierwszych widocznych reakcji rządu na ostatnie incydenty. Zarówno premier, jak i ministrowie spraw wewnętrznych oraz obrony narodowej zapowiadali podjęcie działań, które mają zwiększyć bezpieczeństwo na granicy. Na razie nie wiadomo, czy wzmocnienie posterunków będzie stałe, czy ma charakter tymczasowy.
Sprawa pozostaje w gestii MSWiA oraz Straży Granicznej, które odpowiadają za ochronę granicy państwowej. Dalsze decyzje mogą zależeć od rozwoju sytuacji za wschodnią granicą i ewentualnych kolejnych incydentów z udziałem rosyjskich dronów.