Administracja Donalda Trumpa zdecydowała o przesunięciu 52 milionów dolarów amerykańskiej pomocy wojskowej z Europy i Bliskiego Wschodu do państw Ameryki Łacińskiej. Wśród krajów, które stracą część środków, znalazły się Słowacja i Macedonia Północna — oba należące do NATO. Decyzja oznacza realokację funduszy, które wcześniej były przeznaczone na wsparcie sojuszników w Europie i na Bliskim Wschodzie.
Zmiana dotyczy pomocy wojskowej, czyli środków przeznaczanych m.in. na szkolenia, modernizację sprzętu i wzmacnianie zdolności obronnych. Przeniesienie pieniędzy do Ameryki Łacińskiej wpisuje się w szerszą politykę administracji Trumpa, która kładzie większy nacisk na półkulę zachodnią i ogranicza zaangażowanie w innych regionach. Dla Słowacji i Macedonii Północnej oznacza to konieczność znalezienia innych źródeł finansowania lub ograniczenia planowanych inwestycji wojskowych.
Oba państwa są członkami NATO, co nadaje decyzji wymiar sojuszniczy. Słowacja i Macedonia Północna należą do wschodniej flanki Sojuszu, gdzie wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych jest postrzegane jako kluczowe dla odstraszania. Przesunięcie środków może osłabić tempo modernizacji ich armii i wywołać pytania o trwałość amerykańskich zobowiązań wobec Europy.
Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie projekty wojskowe zostaną dotknięte ani czy decyzja jest jednorazowa, czy zapowiada stałą zmianę priorytetów. Brak szczegółów co do konkretnych programów, które stracą finansowanie, oraz harmonogramu przesunięcia środków. Wiadomo jedynie, że chodzi o 52 miliony dolarów i że część tej kwoty trafi do państw Ameryki Łacińskiej.
Decyzja administracji Trumpa może być odczytywana jako sygnał dla europejskich sojuszników, że Waszyngton oczekuje większego zaangażowania w finansowanie własnego bezpieczeństwa. W praktyce oznacza to, że kraje takie jak Słowacja i Macedonia Północna mogą być zmuszone do szybszego zwiększania wydatków obronnych lub szukania wsparcia w innych stolicach.
Sprawa dotyczy również Polski, choć nasz kraj nie znalazł się na liście państw, które stracą środki. Zmiana priorytetów w Waszyngtonie jest jednak istotna dla całego regionu, ponieważ pokazuje, że pomoc wojskowa USA może być przedmiotem bieżących decyzji politycznych, a nie stałym zobowiązaniem. Dla państw wschodniej flanki NATO oznacza to większą niepewność co do skali i trwałości amerykańskiego wsparcia.
Na tym etapie nie ma informacji o reakcji Słowacji i Macedonii Północnej ani o ewentualnych rozmowach w ramach NATO. Nie wiadomo też, czy decyzja spotka się z odpowiedzią ze strony innych członków Sojuszu. Pewne jest natomiast, że 52 miliony dolarów zostaną przesunięte z Europy i Bliskiego Wschodu do Ameryki Łacińskiej, a dwa państwa NATO znalazły się wśród tych, które odczują skutki tej zmiany.