Biały Dom wyraził zgodę na utworzenie stałej bazy wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce — poinformował Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Jak podkreślił, prezydent Donald Trump miał wprost napisać o tym 17 września. To polityczne zielone światło dla kluczowej inwestycji wojskowej, która wzmocni wschodnią flankę NATO.
Przydacz zastrzegł jednak, że sama decyzja polityczna to dopiero początek procesu. Konkretne działania muszą podjąć Pentagon oraz Ministerstwo Obrony Narodowej. To od ich uzgodnień i planowania zależeć będzie, kiedy baza faktycznie powstanie i w jakim kształcie.
— Definitywnie o tym, czy baza powstała, czy nie, będziemy wiedzieć wtedy, kiedy prezydent USA przyjedzie po to, aby ją otworzyć — powiedział Przydacz. Dodał, że ma nadzieję, iż do takiej wizyty dojdzie w przyszłości. Jego wypowiedź wskazuje, że na razie mamy do czynienia z deklaracją polityczną, a nie z gotowym projektem wojskowym.
Stała obecność wojsk USA w Polsce to jeden z najważniejszych postulatów polskich władz od lat. W obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę i napiętej sytuacji bezpieczeństwa w regionie, taka baza miałaby znaczenie odstraszające i wzmacniające zdolności obronne NATO na wschodniej flance. Decyzja Białego Domu, jeśli zostanie zrealizowana, będzie miała wymiar strategiczny nie tylko dla Polski, ale dla całego sojuszu.
Na razie nie wiadomo, gdzie miałaby powstać baza ani jakie siły miałyby w niej stacjonować. Przydacz nie podał szczegółów. Wiadomo jedynie, że prezydent Trump miał wyrazić zgodę w korespondencji z 17 września. To sugeruje, że sprawa jest na etapie ustaleń politycznych, a nie wojskowych.
Ostateczne potwierdzenie powstania bazy ma nastąpić dopiero w momencie jej otwarcia przez prezydenta USA. Do tego czasu pozostaje ona w sferze planów i deklaracji. Polska strona liczy, że wizyta dojdzie do skutku, co byłoby symbolicznym przypieczętowaniem stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce.
Sprawa budzi duże zainteresowanie ze względu na trwające dyskusje o bezpieczeństwie w regionie. Ewentualna stała baza USA w Polsce byłaby jasnym sygnałem dla Moskwy, że zaangażowanie Ameryki w obronę wschodniej flanki NATO jest trwałe. Jednocześnie wymagałaby zgody i współpracy wielu instytucji po obu stronach Atlantyku.
Na razie nie ma oficjalnego komunikatu Pentagonu ani MON w tej sprawie. Słowa Przydacza to najkonkretniejsza jak dotąd publiczna deklaracja o politycznym poparciu Białego Domu dla tej inicjatywy. Kolejne kroki będą zależeć od uzgodnień wojskowych i politycznych.
3