Rosja jest gotowa na trójstronne rozmowy z udziałem Stanów Zjednoczonych i Ukrainy – oświadczył w czwartek Władimir Putin w wywiadzie dla państwowej telewizji Rossija. Rosyjski przywódca zaznaczył, że negocjacje powinny wykraczać poza kwestie dwustronne i obejmować również szersze zagadnienia bezpieczeństwa europejskiego.
Deklaracja padła po spotkaniu Putina z amerykańskim wysłannikiem Steve’em Witkoffem. Jak relacjonują rosyjskie media państwowe, prezydent Rosji powtórzył przy tej okazji główne tezy propagandy na temat Ukrainy, w tym twierdzenia o „jednym narodzie”. Nie przedstawił jednak żadnych konkretnych warunków ani terminu ewentualnych rozmów.
Wypowiedź Putina wpisuje się w trwające od miesięcy spekulacje o możliwym wznowieniu negocjacji pokojowych. Rosja od dłuższego czasu sygnalizuje gotowość do rozmów, ale jednocześnie utrzymuje, że ich zakres musi być szerszy niż tylko zakończenie walk. Kreml konsekwentnie domaga się omówienia nowej architektury bezpieczeństwa w Europie, co w praktyce oznacza próbę powrotu do rozmów o strefach wpływów i ograniczeniu obecności NATO w Europie Wschodniej.
Dla Polski i innych państw regionu takie postawienie sprawy jest problematyczne. Władze w Warszawie wielokrotnie podkreślały, że nie mogą być pomijane w negocjacjach dotyczących bezpieczeństwa europejskiego, a ewentualne ustalenia nie mogą legitymizować rosyjskich zdobyczy terytorialnych. Deklaracja Putina nie zawiera jednak żadnych szczegółów, które pozwalałyby ocenić, czy Moskwa rzeczywiście dąży do porozumienia, czy jedynie gra na czas i próbuje dzielić zachodnich sojuszników.
W tle trwają intensywne działania dyplomatyczne. Stany Zjednoczone kontynuują rozmowy z Rosją i Ukrainą, a administracja Donalda Trumpa naciska na szybkie zakończenie wojny. W nocy po spotkaniu z Witkoffem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do mieszkańców powiatów sąsiadujących z Ukrainą, co przypomina o utrzymującym się zagrożeniu militarnym. Z kolei Trump poinformował, że Elon Musk przywrócił pełne funkcjonowanie sieci Starlink i Starshield w Ukrainie, choć nie chciał powiedzieć, czy stało się to po jego telefonie.
Na razie nie wiadomo, czy zapowiedź trójstronnych rozmów przełoży się na konkretne działania. Rosyjski przywódca nie wskazał, kiedy negocjacje miałyby się odbyć ani kto miałby w nich uczestniczyć poza nim samym. Brak jest również potwierdzenia ze strony USA i Ukrainy, że są gotowe przystąpić do rozmów w proponowanym formacie. Ewentualne negocjacje wymagałyby uzgodnienia agendy, a sama kwestia bezpieczeństwa europejskiego jest na tyle szeroka, że może stać się przedmiotem długotrwałych sporów.
Obserwatorzy zwracają uwagę, że deklaracja Putina pojawiła się w momencie, gdy Rosja próbuje poprawić swoją pozycję międzynarodową i uniknąć dalszych sankcji. Jednocześnie Kreml nie zrezygnował z celów militarnych w Ukrainie, a rosyjska armia nadal prowadzi działania zbrojne. To sprawia, że wszelkie zapowiedzi rozmów należy traktować ostrożnie, dopóki nie zostaną poparte konkretnymi krokami.
2