Władimir Putin odebrałby telefon, gdyby Wołodymyr Zełenski do niego zadzwonił. Taką deklarację złożył doradca prezydenta Rosji ds. polityki międzynarodowej Jurij Uszakow, cytowany przez agencję Interfax. Jak podkreślił, rosyjski prezydent nigdy nie odmówił rozmowy.

Uszakow zachęcił także prezydenta Ukrainy do przyjazdu do Rosji, jeśli rzeczywiście chce rozmawiać. Słowa te padły w niedzielę i zostały opublikowane przez kilka polskich serwisów informacyjnych, które odnotowały je jako nową deklarację Kremla w sprawie ewentualnych kontaktów między obu przywódcami.

Wypowiedź doradcy zbiega się w czasie z wzmożoną aktywnością Waszyngtonu. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jest gotów zaprosić Wołodymyra Zełenskiego na grudniowy szczyt G20 w Miami, na który zaproszony został również gospodarz Kremla. Oznacza to, że kwestia kontaktów przywódców pozostaje powiązana z szerszymi zabiegami dyplomatycznymi wokół wojny w Ukrainie.

Tego samego dnia rzecznik Kremla zabrał głos w sprawie roli Europy w negocjacjach. Według przekazu medialnego wezwał też Zachód do pilnej zmiany narracji wobec Rosji. Źródła nie podają szczegółów tej wypowiedzi, dlatego publikacja ogranicza się do odnotowania jej istnienia.

3Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.