Moskwa zwróciła się do Pjongjangu o dostarczenie nowych pocisków balistycznych KN-30, które są trzykrotnie potężniejsze od stosowanych dotąd modeli KN-23/24. Dotychczas nie odnotowano jednak przekazania tego uzbrojenia Rosji przez Koreę Północną – poinformował przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR) Andrij Czerniak.
Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu dodał, że reżim Władimira Putina wzmacnia współpracę wojskową z państwem Kimów. Wniosek o dostawę rakiet wpisuje się w szerszy trend zacieśniania relacji obronnych między Moskwą a Pjongjangiem, który obserwowany jest od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
W ocenie analityków wojskowych, potencjalne przekazanie Rosji rakiet KN-30 mogłoby istotnie zwiększyć możliwości uderzeniowe armii rosyjskiej. Dotychczas Korea Północna dostarczała Rosji przede wszystkim amunicję artyleryjską oraz pociski krótszego zasięgu, które były wykorzystywane między innymi do ataków na ukraińskie miasta.
Ukraiński wywiad w ostatnich dniach ujawnił również inne plany Moskwy dotyczące uzupełnienia zasobów wojskowych. Z informacji HUR oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy wynika, że Rosja planuje zmobilizować do służby wojskowej kolejnych 600 tysięcy osób w latach 2026–2027. Ma to być reakcja na utratę inicjatywy w wojnie oraz rosnące straty na froncie.
W nocy z 26 na 27 sierpnia Rosja przeprowadziła zmasowany atak lotniczy na terytorium Ukrainy, używając ponaddźwiękowych pocisków Oniks, rakiet balistycznych Iskander oraz 258 dronów. Część z nich została zestrzelona przez ukraińską obronę przeciwlotniczą. W wyniku ataku ucierpiały przede wszystkim Kijów, Odessa, Krzywy Róg i Zaporoże. Co najmniej dziewięć osób zostało rannych, a jedna osoba zginęła.
Doniesienia o prośbie Rosji o dostawy rakiet KN-30 pojawiają się w momencie, gdy wojska rosyjskie kontynuują intensywne działania zaczepne na wschodzie i południu Ukrainy. Zacieśnienie współpracy wojskowej między Moskwą a Pjongjangiem budzi zaniepokojenie w Kijowie oraz w stolicach państw NATO, które obserwują przepływy uzbrojenia między tymi krajami.