Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki skierował do ministra spraw wewnętrznych i administracji oficjalne pismo z żądaniem niezwłocznego potwierdzenia lub zaprzeczenia informacjom o możliwych działaniach formacji podległych MSWiA wobec Trybunału Konstytucyjnego. Jak przekazał, powodem jest troska o jasne podstawy prawne wszelkich działań służb wobec konstytucyjnego organu państwa.

Sprawa ma związek z doniesieniami medialnymi, które pojawiły się w przestrzeni publicznej. Zgodnie z nimi policja mogłaby zostać skierowana do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Grodecki podkreślił, że każde działanie służb wobec konstytucyjnego organu państwa musi mieć jednoznaczne umocowanie w przepisach prawa. W przeciwnym razie rodzi to poważne wątpliwości ustrojowe.

Szef BBN zaznaczył, że nie chodzi o ocenę polityczną, lecz o elementarną zasadę funkcjonowania państwa prawa. Jak dodał, w sprawie tej nie może być miejsca na domysły ani niedomówienia. Dlatego zwrócił się bezpośrednio do szefa MSWiA o pilną odpowiedź.

Na doniesienia zareagował również prezydent, który domaga się od rządu wyjaśnień. Głowa państwa oczekuje przedstawienia faktów i okoliczności, które pozwolą rozwiać wątpliwości co do ewentualnych działań operacyjnych wobec Trybunału Konstytucyjnego. Sprawa dotyczy relacji między organami władzy publicznej i budzi zainteresowanie opinii publicznej.

Trybunał Konstytucyjny jest organem konstytucyjnym, którego niezależność i nietykalność siedziby podlegają szczególnej ochronie. Wszelkie czynności służb na jego terenie wymagają wyraźnej podstawy prawnej oraz zachowania procedur. Jakiekolwiek odstępstwa od tych zasad mogłyby być odczytane jako naruszenie ustrojowego porządku.

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego pełni funkcję doradczą wobec prezydenta w zakresie bezpieczeństwa państwa. Jego szef ma prawo występować do ministrów o informacje i wyjaśnienia w sprawach istotnych dla bezpieczeństwa wewnętrznego. Pismo skierowane do MSWiA wpisuje się w tę rolę.

Na razie nie wiadomo, czy ministerstwo potwierdziło otrzymanie pisma ani kiedy może udzielić odpowiedzi. Nie pojawiły się również oficjalne komunikaty ze strony Policji. Sprawa pozostaje otwarta, a jej dalszy przebieg zależy od stanowiska resortu spraw wewnętrznych.

W tle pojawia się także wątek wycieku danych osobowych, o którym szef BBN mówił wcześniej w mediach. Przyznał wówczas, że jego własne dane również znalazły się wśród informacji, które trafiły do sieci. Wtedy zastanawiał się, czy numer PESEL nie powinien być automatycznie zastrzeżony. Ta wypowiedź dotyczy jednak odrębnego zagadnienia i nie jest bezpośrednio związana z pismem do MSWiA.

Sprawa doniesień o możliwych działaniach służb wobec Trybunału Konstytucyjnego pozostaje w centrum uwagi. Kluczowe znaczenie będzie miała odpowiedź ministra spraw wewnętrznych i administracji, która pozwoli ustalić, czy informacje medialne znalazły potwierdzenie w faktach.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.