Donald Trump zamierza utrzymać Pete'a Hegsetha na stanowisku sekretarza obrony USA, mimo nacisków, by zastąpić go innym kandydatem. Jak podała stacja ABC, prezydent potwierdził tę decyzję w rozmowie z jej reporterem Jonem Karlem.

Trump przyznał, że od wielu osób słyszy apele o odwołanie Hegsetha. Jak relacjonuje ABC, prezydent stwierdził, że odbiera telefony w tej sprawie, ale nie zamierza ich uwzględnić. Jego słowa brzmiały: «Nie zrobię tego». Wypowiedź padła w wywiadzie dla ABC, a doniesienie zostało opublikowane w czwartek, jak podał serwis.

Z dostępnych informacji wynika, że presja na odwołanie Hegsetha ma pochodzić od przedstawicieli Partii Republikańskiej. Nie podano jednak nazwisk osób, które mają domagać się jego dymisji, ani konkretnych powodów takich nacisków. Nie ustalono również, jak szeroka i intensywna jest ta kampania.

Nie jest jasne, czy stanowisko prezydenta się utrzyma. W publicznie dostępnych materiałach nie znaleziono też oficjalnego komunikatu Pentagonu w tej sprawie. Sprawa dotyczy kierownictwa resortu obrony, którego szef odpowiada za kwestie bezpieczeństwa i obronności państwa.

2Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.