Dzięki współpracy polskich i ukraińskich służb w nocy udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych — poinformował premier Donald Tusk. Szef rządu nie ujawnił, o które przejście chodziło, ani na czym miało polegać zagrożenie.
— Dzisiaj w nocy udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych. Jak wiecie, Rosja zdecydowała się już na prowokacyjne ataki na przejścia graniczne w innych krajach — mówił Tusk podczas konferencji premierów Grupy Wyszehradzkiej i Irlandii w Bratysławie.
Premier podkreślił, że incydent wpisuje się w szerszy wzorzec rosyjskich działań wymierzonych w infrastrukturę graniczną państw europejskich. Wskazał, że Moskwa nie ogranicza się do działań na froncie ukraińskim, lecz testuje także wschodnią flankę UE i NATO.
Tusk poinformował również, że otrzymał od szefa CIA Johna Ratcliffea „dość precyzyjny raport” dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach. Ostrzegł, że Polska i Europa muszą być przygotowane na różne scenariusze — zarówno na froncie rosyjsko-ukraińskim, jak i na wschodniej flance Unii Europejskiej.
W Bratysławie premier wziął udział w szczycie premierów państw Grupy Wyszehradzkiej — Polski, Czech, Słowacji i Węgier — oraz Irlandii, która obecnie sprawuje prezydencję w Radzie UE. Spotkanie dotyczyło m.in. bezpieczeństwa i polityki energetycznej.
Szef polskiego rządu zapowiedział, że Polska i pozostałe kraje V4 zablokują wszelkie unijne inicjatywy, które mogłyby podwyższyć ceny energii w regionie. — Wszystko to, co sprowadzi na nas ryzyko droższej energii, zostanie przez nas zablokowane — powiedział Tusk po spotkaniu.
Deklaracja ta jest odpowiedzią na unijne plany klimatyczne, które w ocenie rządów Europy Środkowej mogą uderzyć w gospodarstwa domowe i przemysł. Premier nie sprecyzował, o które konkretnie propozycje chodzi, ale zastrzegł, że sprzeciw będzie wspólny dla całej Grupy Wyszehradzkiej.
Nocny incydent na granicy to kolejny sygnał, że bezpieczeństwo wschodniej flanki pozostaje jednym z głównych tematów polskiej polityki zagranicznej. Rząd konsekwentnie wskazuje na potrzebę wzmacniania ochrony granicy z Białorusią i Ukrainą oraz zacieśniania współpracy służb z partnerami z NATO i UE.
Szczegóły dotyczące nocnych zdarzeń nie zostały ujawnione. Służby nie podały, czy zatrzymano jakiekolwiek osoby ani czy incydent miał charakter sabotażu. Premier ograniczył się do stwierdzenia, że zagrożenie zostało zażegnane.
W najbliższych dniach temat bezpieczeństwa granic ma być kontynuowany na forum unijnym. Polska zapowiada, że będzie zabiegać o większe wsparcie finansowe i technologiczne dla państw chroniących zewnętrzne granice Wspólnoty.