Rosja jest przykładem kraju, w którym bogactwo zasobów i zamożność mieszkańców nie układają się w prostą zależność. Bank Światowy szacuje wartość rosyjskiego PKB w 2025 r. na ok. 2,56 bln dolarów. Państwo dysponuje przy tym jedną z największych na świecie baz surowcowych.

Według amerykańskiej EIA potwierdzone rezerwy ropy wynosiły na początku 2024 r. 58 mld baryłek, a rezerwy gazu ziemnego w 2023 r. — 1 559 bln stóp sześciennych. W 2024 r. Rosja wydobywała ok. 9,2 mln baryłek ropy dziennie. USGS podaje, że odpowiadała wtedy za 41% światowej produkcji palladu, 30% naturalnych diamentów jubilerskich i 21% potażu.

Problem ujawnia się po zejściu z poziomu kraju do regionów. Rosstat wyliczył przeciętny miesięczny dochód pieniężny na osobę w 2024 r. na 63 959 rubli w skali Rosji. W Moskwie było to 143 171 rubli, a w Republice Tuwy 33 541,6 rubla. Moskiewski poziom był więc ok. 4,27 razy wyższy niż w Tuwie.

Różnica widoczna jest też w ubóstwie. W skorygowanych danych krajowych za 2024 r. poniżej granicy ubóstwa znajdowało się 7,1% mieszkańców Rosji. W Tuwie wskaźnik wynosił 20,4%. Nie oznacza to, że cała Rosja poza Moskwą jest biedna — istnieją bogate regiony wydobywcze i silne ośrodki przemysłowe. Pokazuje jednak skalę nierówności terytorialnych.

Znaczenie ma sama przestrzeń. Dalekowschodni Okręg Federalny zajmuje 40,6% powierzchni Rosji, ale mieszka w nim tylko 5,38% ludności. W takich warunkach utrzymanie sieci drogowej, energetycznej, ochrony zdrowia i usług publicznych kosztuje znacznie więcej w przeliczeniu na mieszkańca.

Bank Światowy wskazuje, że rosyjskie różnice regionalne wynikają między innymi z rozproszenia ludności w głębi kontynentu, odległości od dużych rynków, dziedzictwa planowania radzieckiego oraz geograficznego rozmieszczenia wydobycia. Zasoby tworzą potencjał, ale o produktywności decydują również połączenia transportowe, gęstość gospodarcza i kapitał ludzki.

Dla Polski ten kontrast ma znaczenie także przy ocenie siły gospodarczej Rosji. Państwo może jednocześnie dysponować ogromnym zapleczem surowcowym i mieć regiony o wyraźnie słabszej infrastrukturze i dochodach. Potencjału Rosji nie można więc mierzyć wyłącznie wielkością złóż ani poziomem życia w Moskwie — oba obrazy są prawdziwe, ale dopiero razem opisują gospodarkę.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.