Rada Ministrów ponownie zajmie się podwyżką akcyzy na alkohol. Premier Donald Tusk zapowiedział przed posiedzeniem rządu, że gabinet przyjmie ustawę, w której zapisane będzie, iż cały dodatkowy wpływ budżetowy z tego tytułu – 1,4 mld zł – zostanie przeznaczony na zdrowie. To odpowiedź na wcześniejsze weto prezydenta Karola Nawrockiego, który blokował podwyżkę, argumentując, że nie zgodzi się na zwiększanie wpływów budżetowych kosztem podatników.
– Próbowaliśmy. Dostaliśmy weto prezydenckie. Prezydent tłumaczył wówczas, że nie pozwoli na podniesienie akcyzy na alkohol tylko po to, żeby budżet miał więcej pieniędzy. OK. Proponujemy ustawę, w której wprost zapisane jest, że wpływ to będzie 1,4 mld zł i 100 proc. tego trafi na zdrowie – mówił premier przed posiedzeniem rządu.
Rząd ma rozpatrzyć także projekt podnoszący VAT na wina i piwa bezalkoholowe. To element szerszego planu łatania wpływów budżetowych, które w ostatnich miesiącach okazały się niższe od oczekiwań. Jak podkreślał Tusk, zmiany mają charakter systemowy, a nie doraźny.
Premier zaapelował również do prezydenta o podpisanie ustawy. – Panie prezydencie, mam nadzieję, że ten głos dotrze do Stanów Zjednoczonych, proszę nie ulegać żadnemu lobbingowi w tej sprawie – mówił Donald Tusk, nawiązując do trwającej debaty publicznej wokół akcyzy. W ten sposób szef rządu chce uniknąć kolejnego weta i zapewnić, że dodatkowe środki trafią do systemu ochrony zdrowia.
Wtorkowe posiedzenie rządu objęło także temat wynagrodzeń lekarzy. Premier zapowiedział radykalne zmiany w systemie ochrony zdrowia, które mają zablokować wyprowadzanie środków z NFZ na gigantyczne pensje. – Najważniejsze zmiany uniemożliwią wyzyskiwanie systemu na nieuzasadnione zarobki – oświadczył szef rządu. W nowych przepisach znajdzie się górny pułap zarobków lekarzy – maksymalnie około 900 tys. zł rocznie. Lekarze będą mogli pracować na maksymalnie dwóch etatach.
Ustawa ma wejść w życie w miesiąc po uchwaleniu, a wszystkie nowe umowy będą podpisywane zgodnie z jej zapisami. Rząd liczy, że zmiany uszczelnią system i zapobiegną nadużyciom, które w ostatnich latach budziły kontrowersje. Jednocześnie gabinet chce pokazać, że dodatkowe pieniądze z akcyzy nie zasilą ogólnego budżetu, lecz bezpośrednio ochronę zdrowia.
Decyzje rządu wpisują się w szerszą strategię finansowania służby zdrowia, która od lat boryka się z niedoborem środków. Przeznaczenie całego wpływu z akcyzy na zdrowie ma być czytelnym sygnałem, że rząd szuka nowych źródeł finansowania, ale chce, by były one powiązane z konkretnym celem. Czy prezydent tym razem podpisze ustawę, przekonamy się w najbliższych dniach.
2