Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w czwartek wieczorem w Warszawie posła Wojciecha Króla. Jak poinformował minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, do zatrzymania doszło na polecenie Prokuratury Europejskiej i za zgodą Sejmu. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński uściślił, że zatrzymanie nastąpiło wieczorem w stolicy.
Bezpośrednią podstawą działania była uchwała Sejmu, który wcześniej tego samego dnia bezwzględną większością głosów wyraził zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie parlamentarzysty. Głosowanie było konieczne, ponieważ poseł korzysta z immunitetu, który chroni go przed zatrzymaniem i aresztowaniem bez zgody izby. Dopiero po uzyskaniu tej zgody służby mogły przystąpić do czynności.
Zatrzymanie nastąpiło tuż po głosowaniu w Sejmie, co oznacza, że procedura została przeprowadzona niezwłocznie po uzyskaniu wymaganej zgody. Sprawa dotyczy posła, wokół którego pojawiły się wcześniej pytania o majątek i źródła finansowania. Jak podawał Business Insider Polska, przed głosowaniem publikowano informacje o stanie majątkowym parlamentarzysty, co wpisywało się w szerszy kontekst sprawy.
Decyzja Sejmu o uchyleniu immunitetu i zgodzie na aresztowanie należy do najpoważniejszych kroków, jakie izba może podjąć wobec własnego członka. Wymaga bezwzględnej większości głosów, a więc poparcia ponad połowy ustawowego składu Sejmu. W tym przypadku próg został osiągnięty, co otworzyło drogę do zatrzymania jeszcze tego samego wieczoru.
Sprawa jest prowadzona na polecenie Prokuratury Europejskiej, czyli instytucji unijnej zajmującej się przestępstwami przeciwko interesom finansowym Unii Europejskiej. To oznacza, że postępowanie nie toczy się wyłącznie w krajowym obiegu prokuratorskim, lecz ma wymiar europejski. Prokuratura Europejska może prowadzić śledztwa i występować o czynności w państwach członkowskich, w tym w Polsce.
Zatrzymanie posła to wydarzenie, które wykracza poza zwykły komunikat służb. Dotyczy osoby sprawującej mandat z wyboru, a więc przedstawiciela obywateli, wobec którego zastosowano najsurowszy środek przewidziany w postępowaniu karnym. Sam fakt zatrzymania nie przesądza o winie — o ewentualnej odpowiedzialności zdecyduje sąd, a poseł zachowuje prawo do obrony.
Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie zarzuty usłyszy Wojciech Król ani kiedy zostanie przewieziony do prokuratury. Zgodnie z procedurą zatrzymany musi zostać niezwłocznie przesłuchany i ma prawo do kontaktu z obrońcą. Kolejnym krokiem będzie decyzja sądu w sprawie tymczasowego aresztowania, o które wnioskuje prokuratura.
Sprawa budzi uwagę także dlatego, że dotyczy posła opozycji, a głosowanie w Sejmie odbyło się w atmosferze politycznego napięcia. Samo zatrzymanie nastąpiło jednak po zamknięciu procedury parlamentarnej, co podkreślają służby, wskazując na dochowanie wymogów formalnych. Dalszy przebieg sprawy zależy teraz od prokuratury i sądu.