Sejmowa Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich zarekomendowała w środę uchylenie immunitetu posłowi Łukaszowi Mejzie. Wniosek w tej sprawie złożyła prokuratura, która podejrzewa polityka o popełnienie przestępstw przy realizacji szkoleń internetowych. Decyzja komisji oznacza, że sprawa trafi teraz pod obrady całego Sejmu, który ostatecznie zdecyduje o losach immunitetu.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez śledczych, zarzuty dotyczą nieprawidłowości związanych z organizacją i prowadzeniem szkoleń e-learningowych. Prokuratura nie ujawniła na razie szczegółów dotyczących charakteru tych przestępstw ani okresu, którego dotyczą. Wiadomo jedynie, że wniosek o uchylenie immunitetu został złożony w związku z podejrzeniem działań o charakterze przestępczym w ramach tej działalności.

Sam Łukasz Mejza odniósł się do sprawy jeszcze przed posiedzeniem komisji. Poseł nazwał je «komediową sprawą realizowaną na polityczne zamówienie». Jego zdaniem całe postępowanie ma podłoże polityczne, a nie merytoryczne. Mejza zapowiedział, że będzie bronił swojego stanowiska, choć nie wskazał, jakie kroki zamierza podjąć w związku z rekomendacją komisji.

Łukasz Mejza jest obecnie szefem Rady Mediów Narodowych, a wcześniej pełnił funkcję wiceministra sportu i turystyki. Jego działalność w zakresie szkoleń internetowych była już wcześniej przedmiotem zainteresowania mediów i opinii publicznej. Sprawa budzi emocje również dlatego, że dotyczy osoby pełniącej obecnie ważną funkcję publiczną w strukturach związanych z mediami publicznymi.

Głosowanie komisji regulaminowej nie jest równoznaczne z uchyleniem immunitetu. Ostateczna decyzja należy do Sejmu, który musi zagłosować za zniesieniem ochrony parlamentarnej. Dopiero wtedy prokuratura będzie mogła postawić posłowi zarzuty i prowadzić dalsze czynności procesowe. Jeśli Sejm nie uchyli immunitetu, śledztwo w tej sprawie nie będzie mogło być kontynuowane w odniesieniu do Mejzy.

Sprawa ma również wymiar polityczny. Rekomendacja komisji spotkała się z różnymi reakcjami wśród posłów. Część z nich wskazuje, że decyzja jest zgodna z literą prawa i wynika z materiału dowodowego przedstawionego przez prokuraturę. Inni, w tym sam zainteresowany, twierdzą, że ma ona charakter polityczny i jest elementem szerszej rozgrywki. Na razie nie wiadomo, kiedy Sejm zajmie się wnioskiem.

To nie jedyna sprawa immunitetowa, którą w ostatnim czasie zajmowała się komisja regulaminowa. Tego samego dnia komisja rekomendowała również uchylenie immunitetu posłowi Wojciechowi Królowi oraz zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Wniosek w tej sprawie złożyła Prokuratura Europejska, a dotyczy on śledztwa w sprawie podejrzeń o korupcję i oszustwa przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Oba wnioski pokazują, że sprawy immunitetowe stają się coraz częstszym elementem pracy Sejmu.

Decyzja komisji w sprawie Mejzy oznacza, że polityk musi liczyć się z możliwością utraty immunitetu i odpowiedzialności karnej. Jeśli Sejm przychyli się do wniosku prokuratury, poseł stanie przed zarzutami, które mogą zakończyć się procesem sądowym. Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie konsekwencje grożą Mejzie, ani kiedy sprawa trafi na posiedzenie plenarne. Prokuratura nie komentuje szczegółów śledztwa, a sam poseł nie zapowiedział rezygnacji z funkcji szefa Rady Mediów Narodowych.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.