Parlament Europejski uchylił immunitet europosła Grzegorza Brauna. Głosowanie odbyło się we wtorek w Strasburgu, a decyzja otwiera drogę do postawienia politykowi zarzutów karnych. Jak poinformował eurodeputowany Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza, głosowanie dotyczyło wypowiedzi Brauna negujących Holokaust.
To już szósta decyzja Parlamentu Europejskiego o uchyleniu immunitetu liderowi Konfederacji Korony Polskiej. Wcześniejsze głosowania również kończyły się zniesieniem ochrony parlamentarnej, co pozwala polskim organom ścigania na podejmowanie działań prawnych. Tym razem sprawa ma szczególny ciężar, ponieważ dotyczy publicznego negowania zbrodni ludobójstwa.
Unijni urzędnicy w raporcie przygotowanym po głosowaniu ocenili, że wypowiedzi posła są w sposób oczywisty sprzeczne z prawdą historyczną. To jednoznaczne stanowisko instytucji europejskiej, która nie pozostawia wątpliwości co do charakteru kwestionowanych słów. Negowanie Holokaustu jest w Polsce przestępstwem ściganym z urzędu, a uchylenie immunitetu jest warunkiem koniecznym, by prokuratura mogła przedstawić zarzuty.
Decyzja Parlamentu Europejskiego spotkała się z natychmiastową reakcją polityków. Eurodeputowany Łukasz Kohut skomentował ją słowami: «Czekamy niecierpliwie na ruch polskiej prokuratury». Oznacza to, że teraz ciężar odpowiedzialności za dalszy bieg sprawy przenosi się na krajowy wymiar sprawiedliwości, który musi zdecydować o ewentualnym postawieniu Brauna w stan oskarżenia.
Grzegorz Braun od lat budzi kontrowersje swoimi wypowiedziami i działaniami. Jako europoseł korzystał z ochrony immunitetu, która chroni parlamentarzystów przed ściganiem za działania związane z pełnieniem mandatu. Jednak kolejne uchylenia tej ochrony pokazują, że instytucje europejskie konsekwentnie oceniają jego zachowania jako wykraczające poza dopuszczalne ramy debaty publicznej.
Sprawa negowania Holokaustu ma w Polsce szczególny wymiar prawny i moralny. Przepisy przewidują karę pozbawienia wolności za publiczne zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim. Uchylenie immunitetu nie jest równoznaczne z wyrokiem skazującym, ale otwiera formalną ścieżkę do prowadzenia postępowania karnego. Prokuratura będzie musiała teraz zebrać materiał dowodowy i zdecydować o przedstawieniu zarzutów.
Decyzja Parlamentu Europejskiego wpisuje się w szerszy kontekst debaty o granicach wolności słowa w Europie. Instytucje unijne wielokrotnie podkreślały, że negowanie zbrodni ludobójstwa nie jest chronione jako swoboda wypowiedzi, lecz stanowi przestępstwo. W tym przypadku stanowisko europarlamentu było jednoznaczne i poparte raportem, który wprost wskazał na sprzeczność słów Brauna z ustaloną prawdą historyczną.
Dalszy rozwój sprawy zależy od polskich organów ścigania. Jeśli prokuratura zdecyduje się na postawienie zarzutów, Braun będzie musiał odpowiadać przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności. Polityk nie odniósł się dotychczas publicznie do najnowszej decyzji Parlamentu Europejskiego.
To szóste uchylenie immunitetu oznacza, że Grzegorz Braun jest jednym z najczęściej pozbawianych ochrony parlamentarnej europosłów w historii tej kadencji. Każde kolejne głosowanie w Strasburgu potwierdza, że jego działalność budzi sprzeciw większości izby. Sprawa pozostaje otwarta i będzie monitorowana zarówno przez opinię publiczną, jak i przez instytucje unijne.