Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez posła klubu Rozwój Plus Janusza Cieszyńskiego. Informację przekazał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Sprawa dotyczy interwencji poselskiej w siedzibie resortu, podczas której parlamentarzysta miał wynieść dokumenty będące częścią akt prowadzonego postępowania.
Do zdarzenia miało dojść w trakcie wizyty posła w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jak wynika z ustaleń, Cieszyński przebywał w resorcie w ramach interwencji poselskiej, która jest standardową formą działania parlamentarzystów. Tym razem jednak miała ona zakończyć się zabraniem dokumentów należących do akt postępowania dotyczącego Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Resort sprawiedliwości nie informuje, jakie dokładnie dokumenty znalazły się poza siedzibą ministerstwa ani jakiej wagi są to materiały.
Zawiadomienie do Prokuratury Krajowej zostało złożone przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Jak podkreślił minister Żurek, chodzi o możliwość naruszenia prawa przez posła. Prokuratura Krajowa nie poinformowała dotąd o podjęciu decyzji w sprawie ewentualnego wszczęcia postępowania. Zgodnie z procedurą, po wpłynięciu zawiadomienia prokuratura może przeprowadzić czynności sprawdzające, a następnie zdecydować o odmowie wszczęcia śledztwa lub o jego rozpoczęciu.
Sprawa ma również wymiar polityczny, ponieważ dotyczy parlamentarzysty klubu Rozwój Plus, który wchodzi w skład obecnej koalicji rządzącej. Ewentualne postępowanie karne wobec posła może wpłynąć na wizerunek zarówno samego klubu, jak i całego obozu władzy. Na razie nie ma informacji o tym, czy Cieszyński został zawieszony w prawach członka klubu lub czy podjęto wobec niego inne kroki dyscyplinarne.
Sam poseł odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych. W jednym z wpisów napisał: «Panie Żurku, oddam za ksero, jeśli o to chodzi». Wypowiedź sugeruje, że parlamentarzysta nie uważa swojego działania za poważne naruszenie prawa i traktuje sprawę jako nieporozumienie. Nie wyjaśnił jednak, dlaczego wyniósł dokumenty z ministerstwa ani czy zamierza je zwrócić.
Interwencja poselska to formalne uprawnienie parlamentarzysty do podejmowania działań w sprawach zgłaszanych przez obywateli. Poseł może wówczas kontaktować się z urzędami i instytucjami publicznymi, aby wyjaśnić problem lub przyspieszyć jego rozwiązanie. Granice tego uprawnienia wyznacza prawo, w tym przepisy o ochronie dokumentów i tajemnicy postępowania. Wyniesienie akt z resortu sprawiedliwości może być traktowane jako przekroczenie tych granic.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie ujawnia szczegółów dotyczących zawartości dokumentów ani etapu postępowania w sprawie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Wiadomo jedynie, że akta dotyczyły tego właśnie postępowania. Akademia Wymiaru Sprawiedliwości to instytucja podległa resortowi, a prowadzone wobec niej postępowanie ma charakter wewnętrzny lub karny — resort nie precyzuje, jaki jest jego przedmiot.
Sprawa budzi pytania o granice interwencji poselskich i odpowiedzialność parlamentarzystów za dokumenty, z którymi mają kontakt w urzędach. Jeśli prokuratura potwierdzi, że doszło do przestępstwa, posłowi może grozić odpowiedzialność karna, a w konsekwencji również uchylenie immunitetu przez Sejm. Na tym etapie nie postawiono nikomu zarzutów.
Prokuratura Krajowa nie podała, kiedy podejmie decyzję o dalszych krokach. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada współpracę z organami ścigania. Poseł Cieszyński nie odniósł się szerzej do sprawy poza krótkim komentarzem w mediach społecznościowych.