Relacja między prawem Unii Europejskiej a polskim porządkiem konstytucyjnym pozostaje jednym z najbardziej złożonych zagadnień ustrojowych. Debata publiczna wokół tego problemu odwołuje się do fundamentów, na których po 1989 roku odbudowywano w Polsce system demokratyczny. Kluczowym elementem tych zmian było odejście od tak zwanego otwartego systemu źródeł prawa, który dominował w czasach komunizmu i został utrwalony w konstytucji z 1952 roku.
Zniesienie otwartego systemu źródeł prawa przed uchwaleniem konstytucji z 1997 roku miało fundamentalne znaczenie dla odbudowy demokratycznego państwa prawnego. System ten pozwalał na włączanie do krajowego porządku prawnego aktów normatywnych o niejasnym pochodzeniu i randze, co w praktyce podważało hierarchię źródeł prawa i osłabiało kontrolę nad procesem stanowienia przepisów. Odejście od tego modelu było warunkiem przywrócenia czytelnych reguł tworzenia i stosowania prawa.
Współczesna dyskusja o miejscu prawa unijnego w polskim systemie prawnym nawiązuje do tych doświadczeń. Pojawia się pytanie, czy obecny kształt relacji między prawem krajowym a unijnym nie prowadzi do ponownego osłabienia hierarchii źródeł prawa i czy nie podważa suwerenności polskiego porządku prawnego. Zwolennicy ściślejszej kontroli konstytucyjnej wskazują, że konstytucja z 1997 roku miała raz na zawsze zamknąć system źródeł prawa i podporządkować wszystkie akty normatywne nadrzędnemu aktowi ustrojowemu.
Zagadnienie to ma wymiar praktyczny, ponieważ dotyczy bezpośrednio stosowania prawa przez sądy, urzędy i obywateli. Od tego, jak rozstrzygnięta zostanie kwestia kolizji między normami unijnymi a konstytucją, zależą konkretne rozstrzygnięcia w sprawach administracyjnych, karnych i gospodarczych. Debata nie ogranicza się więc do teorii prawa — przekłada się na codzienne funkcjonowanie państwa i pewność obrotu prawnego.
Historia zmian ustrojowych po 1989 roku pokazuje, że sposób uregulowania źródeł prawa był traktowany jako jeden z filarów suwerenności odrodzonego państwa. Przywoływanie tego kontekstu w obecnej dyskusji o prawie unijnym służy podkreśleniu, że pytanie o granice obowiązywania prawa ponadnarodowego nie jest nowe, lecz wpisuje się w szerszą troskę o kształt polskiego porządku prawnego.
2