Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski wszczął postępowanie, które może zakończyć się postawieniem zarzutów dyscyplinarnych trojgu sędziom Trybunału: Magdalenie Bentkowskiej, Dariuszowi Szostkowi oraz Sławomirowi Patyrze. Jak poinformował TK w komunikacie, postępowanie może zakończyć się złożeniem sędziów z urzędu.

Decyzję podjęto na wniosek jednego z sędziów Trybunału. Sprawa dotyczy odmowy orzekania przez wymienioną trójkę oraz złożonego przez nich zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które – zdaniem Trybunału – nie miało miejsca. Drugim zarzutem jest niewykonywanie obowiązków sędziowskich.

W komunikacie wskazano, jaki najsurowszy wymiar kary może spotkać sędziów. Złożenie z urzędu oznacza usunięcie ze składu Trybunału Konstytucyjnego i jest najdotkliwszą konsekwencją przewidzianą w postępowaniu dyscyplinarnym. Na tym etapie nie postawiono jeszcze formalnych zarzutów – wszczęcie postępowania jest krokiem wstępnym, który może, ale nie musi, zakończyć się skierowaniem sprawy do dalszych etapów.

Konflikt w Trybunale Konstytucyjnym narasta od dłuższego czasu. Trójka sędziów publicznie sygnalizowała wątpliwości co do legalności składu i sposobu funkcjonowania TK, co w praktyce przekładało się na odmowę orzekania w niektórych sprawach. Złożone przez nich zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa stało się teraz podstawą działań prezesa Święczkowskiego.

Sprawa ma wymiar ustrojowy. Trybunał Konstytucyjny jest organem, którego orzeczenia mają bezpośredni wpływ na obowiązujące prawo, a jego obsada personalna budzi od lat spory polityczne i prawne. Wszczęcie postępowania wobec sędziów, którzy odmawiają orzekania, może pogłębić istniejący paraliż w Trybunale i opóźnić rozstrzygnięcia w sprawach kluczowych dla obywateli i instytucji publicznych.

Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa postępowanie ani czy zakończy się ono skierowaniem wniosku o ukaranie. Samo wszczęcie procedury nie przesądza o winie sędziów. Trybunał nie podał również, kto dokładnie złożył wniosek będący podstawą decyzji prezesa.

Sprawa będzie monitorowana zarówno przez środowisko prawnicze, jak i przez polityków, ponieważ dotyczy granic niezależności sędziowskiej i kompetencji prezesa TK. Ewentualne złożenie sędziów z urzędu oznaczałoby zmianę w składzie Trybunału i mogłoby wpłynąć na jego przyszłe orzeczenia.

2Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.