Tomasz Rzymkowski, były wiceminister edukacji i nauki w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, dołączył do klubu parlamentarnego Konfederacji. Informacja o zmianie przynależności politycznej pojawiła się w poniedziałek i oznacza kolejne przetasowanie sił w Sejmie.
Rzymkowski pełnił funkcję wiceministra edukacji i nauki w resorcie kierowanym przez Przemysława Czarnka. Wcześniej był posłem wybranym z list PiS. Jego przejście do Konfederacji to jeden z nielicznych w tej kadencji przypadków, gdy polityk związany z obozem rządzącym w latach 2015–2023 zmienia klub na rzecz ugrupowania opozycyjnego wobec obecnej koalicji.
Konfederacja, która w Sejmie liczy kilkunastu posłów, zyskuje w ten sposób doświadczonego parlamentarzystę z przeszłością w administracji rządowej. Rzymkowski w resorcie edukacji odpowiadał m.in. za sprawy związane z nadzorem pedagogicznym i szkolnictwem wyższym. Jego obecność w klubie może wzmocnić kompetencje Konfederacji w obszarze oświaty i nauki, choć ugrupowanie nie zapowiedziało na razie konkretnych zmian personalnych w tym zakresie.
Transfer ma też wymiar polityczny. Konfederacja konsekwentnie buduje swoją pozycję jako alternatywa dla wyborców prawicy, a pozyskanie byłego wiceministra z rządu PiS może być sygnałem dla elektoratu rozczarowanego dotychczasową ofertą partii Jarosława Kaczyńskiego. Z drugiej strony w samym PiS zmiany klubowe w trakcie kadencji są odbierane jako osłabienie dyscypliny i sygnał problemów wewnętrznych.
Rzymkowski nie jest pierwszym politykiem, który w tej kadencji zmienia barwy klubowe. Sejm od wyborów w 2023 roku kilkukrotnie odnotowywał przejścia posłów między ugrupowaniami, co wpływa na układ sił w głosowaniach. Każda taka zmiana ma znaczenie szczególnie przy niepewnych większościach i pracach nad ustawami, gdzie pojedyncze głosy mogą decydować o wyniku.
Na razie nie wiadomo, czy Rzymkowski obejmie w Konfederacji jakieś funkcje klubowe ani czy jego akces wiąże się z planami startu w przyszłych wyborach z list tego ugrupowania. Polityk nie odniósł się publicznie do powodów swojej decyzji. Konfederacja również nie wydała w tej sprawie oficjalnego komunikatu poza potwierdzeniem składu klubu.
Sprawa pokazuje, że mimo upływu czasu od ostatnich wyborów parlamentarnych rynek transferów politycznych w Sejmie pozostaje aktywny. Dla wyborców oznacza to, że układ sił w izbie niższej może się zmieniać w trakcie kadencji, a deklaracje programowe partii nie zawsze przekładają się na trwałość klubowych przynależności posłów.
1