Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odrzucił wniosek Polski o tymczasowe zawieszenie stosowania umowy handlowej między Unią Europejską a blokiem państw południowoamerykańskich Mercosur. Decyzja oznacza, że porozumienie może tymczasowo obowiązywać, zanim zostanie w pełni ratyfikowane przez wszystkie państwa członkowskie.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński skomentował orzeczenie krótko: «Kolejna porażka rządu Tuska w Europie». Jego zdaniem odrzucenie polskiego wniosku przez unijny trybunał to dowód na nieskuteczność działań gabinetu Donalda Tuska w Brukseli.
Rząd podkreśla, że najważniejsze decyzje w sprawie umowy z Mercosur zapadały za czasów poprzedniego rządu, gdy władzę sprawowało PiS. To argument, który ma odwrócić ciężar odpowiedzialności za obecny kształt porozumienia. Opozycja jednak nie przyjmuje tej narracji.
Politycy PiS nie kryją oburzenia. Mariusz Błaszczak ocenił, że cała walka z Mercosur była «tylko politycznym teatrem». Przemysław Czarnek stwierdził z kolei, że od początku wyglądało to jak «polityczna ustawka». W ten sposób politycy opozycji sugerują, że działania rządu w tej sprawie były pozorowane, a ich celem nie było realne zatrzymanie umowy, lecz rozgrywka wizerunkowa.
Spór wokół Mercosur toczy się od miesięcy. Umowa handlowa między UE a państwami Ameryki Południowej budzi kontrowersje wśród europejskich rolników, którzy obawiają się nieuczciwej konkurencji ze strony tańszych produktów rolnych z Brazylii, Argentyny, Urugwaju i Paragwaju. Polska, podobnie jak kilka innych państw członkowskich, próbowała zablokować lub opóźnić wejście w życie porozumienia, argumentując, że zagraża ono interesom unijnego rolnictwa.
Wniosek o tymczasowe zawieszenie stosowania umowy był jednym z narzędzi, które polski rząd chciał wykorzystać, by zatrzymać proces. Trybunał w Luksemburgu nie przychylił się jednak do tej argumentacji. Oznacza to, że tymczasowe stosowanie umowy może być kontynuowane, co dla przeciwników porozumienia jest dotkliwym ciosem.
Decyzja TSUE nie zamyka jednak całkowicie sprawy. Umowa wciąż wymaga ratyfikacji przez parlamenty narodowe, a w niektórych państwach, w tym we Francji i Polsce, napotyka na opór. Kolejne kroki będą zależeć od stanowisk poszczególnych rządów oraz od presji ze strony organizacji rolniczych.
Na razie politycy PiS wykorzystują orzeczenie do ataku na rząd. Kaczyński mówi o porażce, Błaszczak o teatrze, Czarnek o ustawce. Koalicja rządząca odpowiada, że to PiS ponosi odpowiedzialność za kształt umowy, ponieważ to za jego rządów zapadały kluczowe decyzje negocjacyjne. Spór o Mercosur staje się więc kolejnym elementem trwającej walki politycznej, w której unijne instytucje i trybunały stają się areną krajowych rozgrywek.
2