Wspólny start koalicji rządzącej w wyborach do Sejmu zwiększyłby liczbę mandatów, jakie mogłaby zdobyć. Wynika to z nowego sondażu United Surveys by IBRiS przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski. Jeśli natomiast partie wystartowałyby z oddzielnych list, próg wyborczy nie zostałby przekroczony przez PSL i Polskę 2050. Różnica między tymi wariantami dotyczy więc nie tylko wielkości klubów parlamentarnych, lecz także tego, czy mniejsi partnerzy w ogóle znaleźliby się w Sejmie.

Badanie odnosi się do koalicji 15 października i pokazuje, że sposób startu ugrupowań ma bezpośrednie przełożenie na ich wynik w wyborach parlamentarnych. Wspólna lista zwiększa szanse na zdobycie większej liczby miejsc, natomiast rozdzielenie list może oznaczać utratę reprezentacji przez mniejszych partnerów. Ten mechanizm ma znaczenie szczególnie przy progu wyborczym, który w przypadku partii pojedynczych jest wyższy niż dla list koalicyjnych.

Do tej samej kwestii odniósł się drugi sondaż tego ośrodka, opublikowany przez Wirtualną Polskę. Według jego wyników wspólna lista partii tworzących obecnie koalicję rządzącą nie daje pewności sukcesu w przyszłorocznych wyborach, ale znacząco zwiększa szansę na niego. Wnioski obu zestawień są więc zbieżne, choć sama wspólna lista nie przesądza jeszcze o wyniku.

Z kolei według sondażu OGB wykonanego dla Stan360 wspólna lista KO, Lewicy, PSL i Polski 2050 uzyskałaby 231 mandatów, czyli najmniejszą możliwą większość w Sejmie. W sondażu United Surveys by IBRiS ta sama lista miałaby 228 mandatów, a więc o trzy za mało. Oba badania prowadzą do podobnego wniosku: wspólny start się opłaca, ale nie gwarantuje pewnej większości. Różnica między wynikami obu ośrodków mieści się w granicach, które pozwalają mówić o zbliżonym obrazie sytuacji, choć przy tak wąskim marginesie każde kilka mandatów ma znaczenie dla możliwości utworzenia rządu.

Wynik wspólnej listy zależałby więc od tego, czy partie koalicji zdecydują się na taki wariant, a także od poparcia wyborców w kolejnych miesiącach. Sondaże są jedynie obrazem nastrojów w danym momencie i nie przesądzają o rezultacie wyborów. Z materiału źródłowego nie wynika jednak, czy partie koalicji planują ostatecznie wystartować wspólnie, dlatego jest to pytanie otwarte.

1Wyświetlenia

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.