Prezydent Karol Nawrocki skieruje do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, znaną jako „lex szarlatan”. Decyzję ogłosił w czwartek w opublikowanym nagraniu, w którym zastrzegł, że cel ustawy jest słuszny, ale wątpliwości budzą proponowane w niej środki. To kolejny w ostatnich dniach akt prawny, który głowa państwa odsyła do kontroli prewencyjnej zamiast podpisać.
Nowelizacja, przygotowana przez rząd, miała zaostrzyć przepisy dotyczące wykonywania zawodów medycznych i ograniczyć działalność osób nieposiadających odpowiednich kwalifikacji. W ocenie projektodawców miała chronić pacjentów przed nieuprawnionymi praktykami. Prezydent uznał jednak, że zaproponowane rozwiązania mogą naruszać konstytucyjne standardy, i zapowiedział, że przedstawi własny projekt ustawy w tej sprawie. „Rząd poszedł, jak zwykle, drogą na skróty” – uzasadnił Nawrocki, komentując kierunek przyjęty przez Radę Ministrów.
Decyzja prezydenta spotkała się z krytyką części środowisk politycznych i ekspertów. Prof. Anna Siewierska, komentując sprawę dla mediów, pytała retorycznie, gdzie w tej decyzji jest interes pacjentów, i zarzuciła głowie państwa działanie pod publiczkę. „On po prostu musi oznaczyć teren, to o nim musi być głośno i jego musi być na wierzchu” – mówiła, oceniając motywacje prezydenta. Zwolennicy rozwiązań rządowych podkreślają, że odesłanie ustawy do Trybunału opóźni wejście w życie przepisów, które miały uporządkować rynek usług medycznych.
To nie jedyna decyzja prezydenta dotycząca ustaw związanych z ochroną zdrowia i usługami publicznymi. Tego samego dnia Nawrocki odmówił podpisania nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, dotyczącej zasad funkcjonowania Funduszu Autobusowego. Był to drugi brak podpisu w sprawie programu wspierającego finansowanie lokalnych połączeń autobusowych, tzw. PKS plus. Jednocześnie prezydent złożył podpis pod nowelizacją ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech, która wprowadza zmiany w funkcjonowaniu żłobków i instytucji opiekuńczych.
Skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej oznacza, że sprawa trafi do oceny sędziów jeszcze przed wejściem przepisów w życie. Prezydent ma prawo do takiego działania, jeśli uzna, że ustawa jest niezgodna z konstytucją. W praktyce oznacza to wstrzymanie procesu legislacyjnego na czas postępowania przed TK, które może potrwać wiele miesięcy. W tym czasie obowiązywać będą dotychczasowe przepisy, a prace nad nowym projektem prezydenckim będą toczyć się równolegle w Sejmie.
Spór wokół „lex szarlatan” wpisuje się w szerszy konflikt między prezydentem a rządem o kształt polityki społecznej i zdrowotnej. W ostatnich tygodniach Nawrocki kwestionował także inne projekty rządowe, w tym dotyczące opodatkowania koncernów paliwowych. W przypadku podwyżki CIT dla największych firm energetycznych i paliwowych z 19 do 30 proc., którą rząd planuje wprowadzić od 2027 roku, prezydent również skierował projekt do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Wcześniej podobny los spotkał projekt podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
Kancelaria Prezydenta nie podała jeszcze terminu złożenia wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o prawach pacjenta. Nie wiadomo również, kiedy zostanie zaprezentowany projekt prezydencki, który – jak zapowiedział Nawrocki – ma realizować cele ustawy przy użyciu innych, mniej inwazyjnych środków. Na razie pacjenci i organizacje medyczne muszą czekać na dalszy rozwój wydarzeń, a środowiska prawnicze analizują, które konkretnie przepisy nowelizacji mogą budzić zastrzeżenia natury konstytucyjnej.