Koalicja Obywatelska pozostaje liderem najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski, jednak notowania partii rządzącej słabną, a do góry idą Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Z badania wynika, że żadne z ugrupowań nie może liczyć na samodzielną większość w Sejmie, a układ sił w przyszłej izbie może zależeć od polityków spoza głównego nurtu.

Z sondażu wynika, że KO może liczyć na 27,3 proc. głosów. To wynik, który choć daje pierwsze miejsce, jest dla obozu rządzącego sygnałem ostrzegawczym. Co istotne, według badania do Sejmu nie weszłyby dziś ani Polska 2050, ani Polskie Stronnictwo Ludowe. Razem z Lewicą obóz rządzący dysponowałby 198 mandatami, czyli o 33 za mało, by samodzielnie rządzić.

Drugie miejsce w sondażu zajmuje Prawo i Sprawiedliwość, które odnotowało mocny wzrost poparcia. Podium zamyka Konfederacja, która również poprawiła swój wynik. Jednak i po stronie prawicy brakuje większości: sojusz PiS z Konfederacją i ugrupowaniem Rozwój Plus także zbiera zbyt mało mandatów, by móc przejąć władzę.

W tej sytuacji kluczową postacią może okazać się Grzegorz Braun. To od jego decyzji i ewentualnej gotowości innych stronnictw do współpracy z nim zależałoby, kto ostatecznie przejmie kontrolę nad Sejmem. Sondaż wskazuje bowiem na polityczny klincz, w którym żadna ze stron nie ma wystarczającego poparcia, by samodzielnie rządzić krajem.

Wyniki badania pokazują, że polska scena polityczna pozostaje głęboko podzielona, a elektorat jest w ruchu. Wzrost notowań PiS i Konfederacji przy jednoczesnym osłabieniu KO i marginalizacji mniejszych partii koalicyjnych oznacza, że walka o każdy mandat będzie zacięta. Ewentualne przetasowania w Sejmie mogą mieć bezpośrednie przełożenie na stabilność rządu i tempo realizacji kluczowych reform.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.