W nocy wybuchł pożar hali produkcyjno-magazynowej z zabawkami przy ulicy Chwaszczyńskiej w Gdyni. Strażacy zostali wezwani na miejsce w środku nocy, a akcja gaśnicza trwała do rana. Jak ustalono, wnętrze obiektu uległo całkowitemu zniszczeniu, a dach budynku częściowo zapadł się do środka.

W hali składowane były zabawki wykonane z tworzyw sztucznych, co znacznie utrudniało akcję gaśniczą ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się ognia i dużą ilość wydzielanego dymu. Strażacy działali na kilku odcinkach bojowych, aby zapobiec przeniesieniu się ognia na sąsiednie budynki. Po kilku godzinach walki z żywiołem ogień został opanowany i nie rozprzestrzenia się już na okoliczne obiekty.

Na miejscu zdarzenia pracowało wiele zastępów straży pożarnej. Służby prowadziły działania w warunkach podwyższonego ryzyka, ponieważ konstrukcja dachu po zapadnięciu się stwarzała zagrożenie dla ratowników. Strażacy musieli zachować szczególną ostrożność podczas przeszukiwania pogorzeliska i dogaszania zarzewi ognia.

Przyczyny pojawienia się ognia na razie nie zostały oficjalnie podane. Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia, a strażacy wraz z policją prowadzą czynności mające na celu wyjaśnienie, co doprowadziło do wybuchu pożaru. Straty materialne są znaczne, jednak na ten moment nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

To kolejny w ostatnim czasie pożar obiektu magazynowego na terenie Trójmiasta. Służby apelują o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa przeciwpożarowego, szczególnie w obiektach, w których składowane są materiały łatwopalne, takie jak tworzywa sztuczne. W przypadku tego typu hal kluczowe znaczenie ma szybka reakcja i powiadomienie straży pożarnej, co pozwala ograniczyć skalę zniszczeń.

Mieszkańcy okolicznych budynków nie musieli być ewakuowani, a działania strażaków skupiły się wyłącznie na terenie objętym pożarem. Służby pozostają na miejscu, prowadząc prace rozbiórkowe i dogaszające, aby całkowicie wyeliminować ryzyko ponownego zapłonu.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.