W niedzielny wieczór wyborczy w Krakowie w sztabie Moniki Piątkowskiej doszło do niezręcznej sytuacji. Gdy kandydatka wspierana przez Koalicję Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe zwracała się do swoich sympatyków ze sceny, na ekranie za jej plecami nagle pojawiła się transmisja z przemówienia Łukasza Gibały. Sytuacja szybko zwróciła uwagę obecnych i stała się jednym z najczęściej komentowanych momentów wieczoru wyborczego.
Do zdarzenia doszło w trakcie podsumowania wyników pierwszej tury przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Monika Piątkowska i Łukasz Gibała uzyskali dwa najlepsze wyniki i tym samym zmierzą się w drugiej turze. To właśnie ten układ sprawił, że wpadka w sztabie nabrała dodatkowego znaczenia — na ekranie za kandydatką pojawił się obraz jej bezpośredniego rywala w decydującym starciu.
Według sondaży exit poll niedzielne głosowanie nie przyniosło rozstrzygnięcia i konieczna będzie druga tura. Łukasz Gibała, podsumowując kampanię podczas wieczoru wyborczego, ocenił, że miał do czynienia z kłamstwami i hejtem ze strony oponentów. Jego słowa padły w wywiadzie, w którym odniósł się także do politycznych uwarunkowań rywalizacji o fotel prezydenta Krakowa.
Wyniki pierwszej tury wywołały falę komentarzy wśród polityków. Prezydencki minister Marcin Przydacz ocenił, że w Krakowie widoczny jest «efekt Tuska i Kosiniaka», zwracając uwagę na wynik Moniki Piątkowskiej. Z kolei poseł Lewicy Tomasz Trela przyznał, że liczono na «dużo lepszy wynik» Darii Gosek-Popiołek, dodając, że «nie ma co pudrować rzeczywistości».
Osobny wątek dotyczy wyborców Konfederacji. Choć ugrupowanie nie zdołało zarejestrować swojego kandydata i nie pojawił się on na kartach do głosowania, zdecydowana większość sympatyków partii Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka poparła właśnie Łukasza Gibałę. Z danych exit poll wynika, że uczyniło tak 61,9 proc. wyborców Konfederacji.
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa rozstrzygną się więc w drugiej turze, w której zmierzą się Monika Piątkowska i Łukasz Gibała. Wpadka w sztabie kandydatki, polegająca na wyświetleniu transmisji z przemówienia jej rywala, stała się jednym z najbardziej zapamiętanych epizodów wieczoru wyborczego i punktem wyjścia do dyskusji o przebiegu kampanii oraz układzie sił przed decydującym głosowaniem.
3