Do tragicznego wypadku doszło w Sokolnikach Suchych na Mazowszu, gdzie betoniarka uderzyła w pociąg InterCity „Koziołek” relacji Lublin Główny – Szczecin. W wyniku zderzenia i wykolejenia składu śmierć poniosła jedna z pasażerek podróżująca w pierwszym wagonie. Informację potwierdził Robert Czerwiński z Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
W pociągu znajdowało się około 120 osób, z czego 20 zostało rannych. Służby ratunkowe działały na miejscu zdarzenia przez wiele godzin, a poszkodowani zostali przetransportowani do okolicznych szpitali. Prokuratura ustaliła, że to kierowca betoniarki uderzył w jadący pociąg, a pojazd w momencie wypadku nie znajdował się na przejeździe kolejowym. – Nie wiemy, z jakiego powodu kierujący samochodem ciężarowym nie zatrzymał się przed przejazdem – przekazał dziennikarzom Czerwiński.
Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który na antenie Polsat News zapowiedział pilne prace nad zmianami w prawie. – Musimy natychmiast rozpocząć pracę nad radykalnym zaostrzeniem przepisów dla tych, którzy je łamią i wjeżdżają na czerwonym świetle – oświadczył szef rządu. Jak podkreślił, jest to kolejny przypadek katastrofy na przejeździe kolejowym, co wymaga zdecydowanych działań systemowych.
Głos w sprawie zabrał również Paweł Frątczak, były rzecznik Państwowej Straży Pożarnej. – Jestem przerażony, że bezmyślność i brak odpowiedzialności oraz wyobraźni danego kierowcy spowodowały tak poważny wypadek – skomentował w Polsat News. Jego słowa oddają skalę frustracji służb, które od lat apelują o większą ostrożność na przejazdach kolejowo-drogowych.
Wypadek w Sokolnikach Suchych wpisuje się w szerszy problem bezpieczeństwa na polskich przejazdach kolejowych. Mimo licznych kampanii społecznych i modernizacji infrastruktury, kierowcy wciąż lekceważą znaki i sygnalizację świetlną. Każde takie zdarzenie kończy się nie tylko ogromnymi stratami materialnymi, ale przede wszystkim ofiarami wśród pasażerów i pracowników kolei.
Prokuratura Okręgowa w Radomiu prowadzi śledztwo w sprawie wypadku. Śledczy będą analizować m.in. zapisy z monitoringu, dane z rejestratorów w pojeździe ciężarowym oraz zeznania świadków. Kluczowe będzie ustalenie, czy kierowca betoniarki celowo zignorował sygnalizację, czy też doszło do awarii pojazdu lub innego zdarzenia losowego.
Zapowiedź premiera o zaostrzeniu przepisów spotkała się z poparciem ekspertów ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, którzy od dawna postulują surowsze kary dla kierowców wjeżdżających na przejazdy przy czerwonym świetle. Obecnie mandat za to wykroczenie wynosi do 2 tysięcy złotych, a sądy mogą orzekać zakaz prowadzenia pojazdów. Część środowisk wskazuje jednak, że kluczowe jest nie tylko zaostrzenie kar, ale także skuteczniejsze egzekwowanie istniejących przepisów.
To kolejna w ostatnich miesiącach katastrofa kolejowa na Mazowszu, co skłania władze do refleksji nad stanem bezpieczeństwa na liniach kolejowych w regionie. Rzecznik PKP PLK zapowiedział przegląd wszystkich przejazdów w województwie pod kątem oznakowania i widoczności. W najbliższych dniach mają również zostać przeprowadzone dodatkowe kontrole w miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń.