W nocy z 24 na 25 października 2026 r. Polska przejdzie na czas zimowy. Wskazówki zegarków cofniemy z godziny 3:00 na 2:00, co dla większości osób oznacza godzinę dłuższego snu. Zmiana nie ogranicza się jednak do domowych zegarów — odczują ją także pasażerowie pociągów oraz osoby pracujące w porze nocnej.
PKP Polskie Linie Kolejowe i Państwowa Inspekcja Pracy wyjaśniają, jak rozwiązać wynikające z tego komplikacje. Dodatkowa godzina w rozkładzie jazdy wymaga korekt, aby pociągi nocne nie kursowały według błędnych godzin. Z kolei pracownicy nocnej zmiany muszą wiedzieć, czy ich czas pracy wydłuży się o godzinę, czy zostanie rozliczony inaczej.
Zmiana czasu to efekt regulacji unijnych, które nakazują dwa przestawienia zegarów w roku — na czas letni w marcu i na czas zimowy w październiku. W Polsce obowiązuje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów w tej sprawie. Mimo dyskusji o zniesieniu zmiany czasu w Unii Europejskiej, na razie nie zapadły wiążące decyzje, które pozwoliłyby z niej zrezygnować.
Dla kolei to przede wszystkim wyzwanie logistyczne. Pociągi nocne, które w momencie cofnięcia wskazówek znajdują się w trasie, muszą być prowadzone zgodnie z nowym czasem. PKP PLK informuje, że rozkłady są odpowiednio korygowane, aby pasażerowie nie odczuli opóźnień. Podobne rozwiązania stosuje się co roku, więc podróżni nie powinni napotkać większych problemów.
Więcej wątpliwości pojawia się w przypadku pracy nocnej. Państwowa Inspekcja Pracy przypomina, że pracownik zatrudniony na nocnej zmianie może pracować o godzinę dłużej, jeśli zmiana wypada w momencie przejścia na czas zimowy. Czas ten powinien być rozliczony zgodnie z przepisami — albo jako nadgodziny, albo poprzez odpowiednie skrócenie innej zmiany. Pracodawcy mają obowiązek poinformować załogę o zasadach rozliczania tego czasu.
Osoby pracujące w nocy, które tej nocy będą na zmianie, faktycznie przepracują dodatkową godzinę. W praktyce oznacza to, że ich dzień pracy może trwać dziewięć godzin zamiast ośmiu. PIP podkreśla, że nie jest to strata dla pracownika — za dodatkową godzinę należy się wynagrodzenie lub czas wolny. Warto jednak wcześniej ustalić z pracodawcą, w jakiej formie zostanie ona rozliczona.
Zmiana czasu wpływa też na codzienne funkcjonowanie. Badania wskazują, że przestawienie zegarków może powodować chwilowe problemy ze snem, koncentracją i samopoczuciem. W przypadku przejścia na czas zimowy organizm zyskuje dodatkową godzinę, co jest łagodniejsze niż wiosenna zmiana. Mimo to niektórzy mogą odczuwać senność lub rozdrażnienie przez kilka dni.
W Unii Europejskiej od lat trwa debata o zniesieniu zmiany czasu. Parlament Europejski opowiedział się za jej likwidacją, ale państwa członkowskie nie wypracowały wspólnego stanowiska. Polska, podobnie jak wiele innych krajów, nadal stosuje się do obecnych przepisów. Oznacza to, że najbliższa zmiana czasu jest pewna, a kolejne będą zależeć od decyzji na szczeblu unijnym.
Warto pamiętać, że zmianę czasu odczują nie tylko zegarki, ale też urządzenia elektroniczne. Smartfony, komputery i tablety zazwyczaj aktualizują godzinę automatycznie, ale starsze modele mogą wymagać ręcznej korekty. Podobnie jest z zegarami w samochodach, piecach i sprzęcie AGD. Warto sprawdzić je po nocy, aby uniknąć porannych niespodzianek.
Dla większości Polaków zmiana czasu będzie więc okazją do dłuższego snu. Dla kolejarzy i pracowników nocnych zmian to jednak dodatkowa godzina pracy lub logistyczne wyzwanie. PKP PLK i PIP zapewniają, że są przygotowane na tę sytuację, a pasażerowie i pracownicy nie powinni odczuć poważnych utrudnień.
3