Administracja prezydenta Donalda Trumpa promuje kandydaturę byłego premiera Węgier Viktora Orbana na stanowisko sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Informację podał w niedzielę dziennik „Wall Street Journal”. Według przedstawionej wizji Orban miałby zostać wspólnym kandydatem Stanów Zjednoczonych, Rosji i Chin.

Z doniesień wynika, że pomysł zakłada poparcie trzech mocarstw, które mają w Radzie Bezpieczeństwa ONZ stałe miejsca i prawo weta. To właśnie ich zgoda w praktyce decyduje o wyborze sekretarza generalnego. Dla Orbana oznaczałoby to start w roli, która wymaga akceptacji zarówno Waszyngtonu, jak i Moskwy oraz Pekinu. Trzy wspierające go państwa mogłyby ułatwić przejście przez procedurę, ale nie gwarantują wyniku, ponieważ wymagane jest także poparcie pozostałych członków Rady.

Według relacji plan pozostaje na razie w fazie rozważań i czeka na decyzję. Informacje przekazane przez „Wall Street Journal” nie zawierają danych o terminie ewentualnego wyboru ani o oficjalnym zgłoszeniu kandydatury. Nie podano również stanowisk pozostałych członków ONZ wobec tej propozycji, a materiały źródłowe nie przytaczają wypowiedzi przedstawicieli rządów USA, Rosji i Chin.

Orban sprawował funkcję premiera Węgier od 2010 roku, a jego rządy często były krytykowane w Unii Europejskiej za sposób sprawowania władzy i stosunek do praworządności. Jego bliskie relacje z Trumpem oraz utrzymywanie kontaktów z Moskwą i Pekinem sprawiają, że jego nazwisko od dawna pojawia się w dyskusjach o międzynarodowej polityce. Wspólne poparcie USA, Rosji i Chin byłoby jednak rzadkim zjawiskiem w obecnym układzie sił na arenie światowej, w którym te mocarstwa często stoją po przeciwnych stronach sporów.

Kandydatura sekretarza generalnego ONZ wymaga zgody Rady Bezpieczeństwa, a następnie głosowania w Zgromadzeniu Ogólnym. Obecny sekretarz generalny Antonio Guterres kończy kadencję na koniec 2026 roku. Dotychczasowa praktyka pokazuje, że wybór tego stanowiska jest wynikiem długich negocjacji między mocarstwami, a kandydaci zwykle pojawiają się w obiegu na wiele miesięcy przed decyzją.

Plan opisany przez amerykański dziennik wpisuje się w szerszy kontekst relacji Waszyngtonu z Budapesztem. Orban od lat utrzymuje dystans wobec części polityki Unii Europejskiej wobec Rosji, a w czasie jego rządów Węgry blokowały lub opóźniały niektóre decyzje wspólnoty. Jeśli zostanie zgłoszony jako kandydat, jego wybór byłby przez obserwatorów oceniany również przez pryzmat tej przeszłości i jego relacji z Moskwą.

2Wyświetlenia

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.