Władimir Putin jest gotowy na kolejne spotkanie z Donaldem Trumpem, ale Kreml uzależnia je od wcześniejszego zakończenia prac grup eksperckich. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow przekazał, że bez tego warunku szczyt byłby stratą czasu.
Pieskow podkreślił, że rozmowy twarzą w twarz powinny odbyć się dopiero wtedy, gdy zakończą się prace grup roboczych z obu państw. Jego zdaniem spotkanie na najwyższym szczeblu ma sens tylko wtedy, gdy jest odpowiednio przygotowane. W przeciwnym razie obie strony mogłyby jedynie powtórzyć dotychczasowe stanowiska, nie osiągając żadnego przełomu.
Jednocześnie Moskwa deklaruje otwartość na dalsze rozmowy dotyczące wojny w Ukrainie. Pieskow zaznaczył, że Rosja podtrzymuje gotowość do rozwiązania dyplomatycznego, ale nie widzi takiej samej woli po drugiej stronie. Nie wskazał jednak, jakie konkretnie warunki miałyby zostać spełnione, aby dialog przyniósł efekty.
Warunek postawiony przez Kreml oznacza, że ewentualny kolejny szczyt Trump-Putin nie odbędzie się natychmiast. Prace grup eksperckich, które mają przygotować grunt pod rozmowy, mogą potrwać tygodnie lub miesiące. Dopiero ich zakończenie miałoby otworzyć drogę do bezpośredniego spotkania przywódców.
Dotychczasowe kontakty na linii Moskwa-Waszyngton nie przyniosły przełomu w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Rosja utrzymuje, że jest gotowa do rozmów, ale jednocześnie nie zgadza się na ustępstwa, które mogłyby zmienić sytuację na froncie. Stany Zjednoczone z kolei naciskają na szybkie zakończenie konfliktu, co było jednym z głównych tematów wcześniejszych rozmów Donalda Trumpa z Władimirem Putinem.
Kreml nie podał, kiedy grupy eksperckie mogłyby zakończyć prace ani kto miałby w nich zasiadać. Nie wiadomo też, czy ewentualne spotkanie miałoby się odbyć w Europie, czy w innym miejscu. Pieskow ograniczył się do ogólnego stwierdzenia, że Rosja jest gotowa do dialogu, jeśli będzie on należycie przygotowany.
Dla Kijowa i europejskich sojuszników kluczowe pozostaje to, czy rozmowy Trump-Putin nie zakończą się porozumieniem ponad głowami Ukrainy. Władze w Kijowie wielokrotnie podkreślały, że nie zaakceptują ustaleń, które nie uwzględniają ich stanowiska. Moskwa z kolei oskarża stronę ukraińską o brak woli dialogu, co Pieskow zasugerował w swoim oświadczeniu.
Na razie nie ma potwierdzenia, że kolejny szczyt Trump-Putin jest planowany. Kreml jasno daje jednak do zrozumienia, że nie zamierza się na niego zgodzić, dopóki nie zakończą się prace ekspertów. To warunek, który może odsunąć ewentualne spotkanie w czasie i oddalić perspektywę szybkiego przełomu w rozmowach o zakończeniu wojny.
2