Parlament Europejski opowiedział się w środowym głosowaniu za bardziej asertywną polityką Unii Europejskiej wobec Chin. Nowe podejście ma łączyć dialog z ograniczaniem zależności gospodarczych oraz wzmocnieniem ochrony europejskiego bezpieczeństwa. To sygnał, że Bruksela chce odchodzić od dotychczasowej ostrożności w relacjach z Pekinem.

Za przyjęciem takiego stanowiska opowiedziała się w środę większość europosłów. Dokument nie oznacza zerwania współpracy, lecz kładzie nacisk na równowagę między rozmowami a ochroną unijnych interesów. Chodzi przede wszystkim o sektory, w których Europa jest nadmiernie uzależniona od dostaw z Chin — od technologii po surowce i komponenty przemysłowe.

Nowa strategia ma być odpowiedzią na rosnące obawy o bezpieczeństwo gospodarcze Wspólnoty. Europosłowie wskazują, że zbyt duża koncentracja dostaw w jednym kraju stwarza ryzyko dla funkcjonowania kluczowych gałęzi przemysłu. Ograniczanie tych zależności ma odbywać się stopniowo, bez zamykania kanałów dialogu politycznego i handlowego.

Równolegle Bruksela rozważa wprowadzenie czasowego limitu importu chińskich samochodów hybrydowych. Jak podał Bloomberg, rozwiązanie to miałoby ograniczyć deficyt handlowy i ochronić producentów z państw członkowskich. To kolejny element szerszego kursu, który ma chronić europejski rynek przed napływem tanich pojazdów z Chin.

Głosowanie w Parlamencie Europejskim wpisuje się w trwającą od miesięcy debatę o tym, jak Europa powinna układać relacje z Pekinem. Z jednej strony Chiny pozostają jednym z największych partnerów handlowych UE, z drugiej — rosną obawy o bezpieczeństwo łańcuchów dostaw i wpływy polityczne. Nowe stanowisko europarlamentu ma wzmocnić pozycję negocjacyjną Wspólnoty.

Decyzja PE nie jest wiążąca dla rządów państw członkowskich, ale wyznacza kierunek polityczny. Komisja Europejska, która prowadzi negocjacje handlowe z Pekinem, otrzymuje tym samym wyraźny sygnał, że europosłowie oczekują twardszego stanowiska. Kolejne kroki będą zależeć od tego, jak na nowy kurs zareagują same Chiny oraz najważniejsze gospodarki UE.

Dla europejskich firm oznacza to konieczność przygotowania się na stopniowe zmiany w łańcuchach dostaw. Przedsiębiorstwa z sektora motoryzacyjnego, technologicznego i energetycznego mogą zostać objęte nowymi mechanizmami kontroli importu. Bruksela zapowiada, że ewentualne ograniczenia będą wprowadzane ostrożnie, aby nie zaszkodzić unijnej gospodarce.

Zaostrzenie kursu wobec Chin to także element szerszej strategii bezpieczeństwa ekonomicznego UE. W ostatnich latach Wspólnota przyjęła już przepisy dotyczące kontroli inwestycji zagranicznych i ochrony infrastruktury krytycznej. Nowe stanowisko Parlamentu Europejskiego wpisuje się w ten trend i może przyspieszyć prace nad kolejnymi instrumentami.

3Wyświetlenia

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.