Prezydent Rosji Władimir Putin zaproponował trójstronne spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem i przywódcą Chin Xi Jinpingiem, które miałoby doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie. Jak podaje «Wall Street Journal», powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą, do rozmów mogłoby dojść w listopadzie, a Kreml liczy na porozumienie w stylu «nowej Jałty» — czyli układ mocarstw, który umocniłby pozycję Rosji na arenie międzynarodowej.
Według doniesień szczyt mógłby odbyć się podczas listopadowego szczytu APEC w chińskim Shenzhen. Propozycja zakłada negocjacje bez udziału Ukrainy i jej prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. To właśnie ten element budzi największe kontrowersje, ponieważ oznaczałby, że o zakończeniu wojny decydowałyby trzy mocarstwa, pomijając państwo, które zostało zaatakowane.
Oferta miała zostać przekazana zarówno Donaldowi Trumpowi, jak i Xi Jinpingowi. Rosyjski prezydent liczy, że spotkanie pozwoliłoby wynegocjować zakończenie trwającego od czterech lat konfliktu na warunkach sprzyjających Moskwie. Kreml od dawna sygnalizuje, że jest gotów do rozmów, ale stawia warunki, które w praktyce oznaczałyby uznanie przez Ukrainę utraty części terytorium i rezygnację z aspiracji do NATO.
Odniesienia do Jałty nie są przypadkowe. Konferencja jałtańska w lutym 1945 roku, w której uczestniczyli Franklin Delano Roosevelt, Winston Churchill i Józef Stalin, zdecydowała o powojennym podziale Europy i losach Polski. Dla Kremla jest symbolem uznania stref wpływów i wielkomocarstwowego układu, w którym mniejsze państwa nie mają wiele do powiedzenia. Dla Kijowa i części państw Zachodu to z kolei przestroga przed powtarzaniem błędów, które doprowadziły do sowieckiej dominacji w Europie Środkowo-Wschodniej.
Propozycja Putina pojawia się w momencie, gdy nowa administracja amerykańska sygnalizuje chęć szybkiego zakończenia wojny. Donald Trump wielokrotnie zapowiadał, że dąży do porozumienia, ale nie ujawnił szczegółów swoich planów. Z kolei Chiny, choć oficjalnie deklarują neutralność, są postrzegane jako kluczowy sojusznik Moskwy i główny odbiorca rosyjskich surowców. Udział Xi Jinpinga w szczycie mógłby nadać porozumieniu większą wagę, ale jednocześnie wciągnąć Pekin w rozgrywkę, której dotąd unikał.
Na razie nie wiadomo, czy Trump i Xi Jinping odpowiedzieli na propozycję. Biały Dom i chińskie MSZ nie odniosły się publicznie do doniesień «Wall Street Journal». Ewentualne spotkanie w listopadzie byłoby pierwszym takim trójstronnym szczelem od początku wojny i sygnałem, że Waszyngton i Pekin są gotowe rozmawiać o Ukrainie ponad głowami Kijowa. Dla Polski i państw wschodniej flanki NATO taki scenariusz oznaczałby poważne ryzyko — powrót do logiki stref wpływów, którą Sojusz od dekad stara się przezwyciężyć.
3