Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował w piątek, że państwa europejskie zgodziły się uwolnić «potężną ilość» oleju napędowego ze swoich rezerw strategicznych. Decyzja ma związek z wysokimi cenami paliw w USA i została ogłoszona jako natychmiastowe działanie mające na celu zwiększenie podaży na rynkach światowych.

Prezydent Francji Emmanuel Macron potwierdził, że państwa grupy G7 uwolnią do 100 milionów baryłek ropy naftowej i oleju napędowego w ciągu najbliższych czterech miesięcy. Proces ma rozpocząć się natychmiast, a według źródeł rynkowych pierwsze efekty w postaci spadku cen diesla są już widoczne.

Decyzja zapadła po piątkowym spotkaniu zwołanym przez Macrona, podczas którego omawiano skoordynowane działania na rzecz obniżenia cen paliw bez wprowadzania ograniczeń eksportowych. Paryż zaproponował, aby kraje europejskie uwolniły 50 milionów baryłek oleju napędowego, co zostało następnie rozszerzone na całą grupę G7.

Uwolnienie rezerw strategicznych to odpowiedź na rosnące ceny oleju napędowego, które w ostatnich miesiącach znacząco obciążały budżety gospodarstw domowych i przedsiębiorstw w Europie i Stanach Zjednoczonych. Decyzja ma na celu złagodzenie presji na rynku paliw i stabilizację cen.

Według wspólnego oświadczenia G7, kraje członkowskie zobowiązały się do skoordynowanego działania, które ma przynieść ulgę konsumentom i wsparcie dla gospodarek. Proces uwalniania zapasów będzie rozłożony na cztery miesiące, a jego efekty będą monitorowane przez międzynarodowe agencje energetyczne.

Oświadczenie Trumpa i potwierdzenie Macrona wskazują na rzadki moment współpracy między Waszyngtonem a Paryżem w kwestiach energetycznych. Wcześniej pojawiały się napięcia wokół polityki paliwowej, ale obecna decyzja została przedstawiona jako wspólny wysiłek na rzecz obniżenia cen.

Analitycy rynkowi zwracają uwagę, że uwolnienie tak dużej ilości ropy i diesla może przejściowo zwiększyć podaż, ale trwały efekt zależeć będzie od tempa konsumpcji i sytuacji geopolitycznej. Niemniej pierwsze reakcje rynków były pozytywne, a ceny oleju napędowego zaczęły spadać.

Dla europejskich kierowców i firm transportowych decyzja oznacza potencjalne obniżki cen na stacjach paliw, choć skala spadku będzie zależeć od krajowych polityk podatkowych i marż dystrybutorów. Kraje G7 zapowiedziały, że będą ściśle współpracować, aby zapewnić płynność dostaw.

Uwolnienie rezerw to także sygnał dla rynków, że największe gospodarki są gotowe interweniować w przypadku nadmiernych wzrostów cen surowców. Jednak część ekspertów ostrzega, że jednorazowe uwolnienie zapasów nie rozwiązuje strukturalnych problemów z podażą i może być jedynie krótkoterminowym środkiem zaradczym.

W najbliższych tygodniach oczy świata będą zwrócone na realizację zapowiedzi i rzeczywisty wpływ na ceny paliw. Zarówno Biały Dom, jak i Pałac Elizejski podkreślają, że proces już się rozpoczął i będzie przebiegał zgodnie z ustalonym harmonogramem.

2Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.