Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa nałożyła nowe sankcje na Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK). Decyzja, ogłoszona w piątek, jest wymierzona w funkcjonowanie trybunału i ma sparaliżować jego zdolność do działania — podała agencja AP.
Stany Zjednoczone nie kryją, że chodzi o odwet za działania MTK, który według Waszyngtonu uległ upolitycznieniu i próbował bezprawnie ścigać Amerykanów oraz Izraelczyków pod zarzutami zbrodni wojennych. Sekretarz stanu USA Marco Rubio nie zostawił złudzeń, mówiąc wprost: «Nie potrzebujemy go. I nie chcemy go».
Trybunał odrzuca oskarżenia o upolitycznienie i bezprawność swoich działań. MTK konsekwentnie podkreśla, że działa jako niezależna instytucja sądownicza, a jego celem jest ściganie najpoważniejszych zbrodni międzynarodowych, takich jak ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.
Nowe sankcje to kolejny etap narastającego konfliktu między Waszyngtonem a trybunałem z siedzibą w Hadze. Administracja Trumpa już wcześniej zapowiadała zdecydowane kroki przeciwko MTK, a piątkowa decyzja jest realizacją tych zapowiedzi. Waszyngton argumentuje, że trybunał wykracza poza swoje kompetencje, próbując objąć jurysdykcją obywateli państw, które nie są stronami Statutu Rzymskiego — w tym USA i Izraela.
MTK z kolei stoi na stanowisku, że jego jurysdykcja obejmuje zbrodnie popełnione na terytoriach państw-stron lub przez obywateli tych państw, a także sprawy przekazane przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Trybunał podkreśla, że nie działa przeciwko państwom jako takim, lecz przeciwko jednostkom odpowiedzialnym za najcięższe zbrodnie.
Sankcje nałożone przez USA mogą realnie utrudnić funkcjonowanie trybunału — od ograniczenia dostępu do systemów finansowych po utrudnienia w podróżowaniu dla osób współpracujących z MTK. To uderza nie tylko w samą instytucję, ale też w jej zdolność do prowadzenia śledztw i współpracy z państwami trzecimi.
Decyzja Waszyngtonu wpisuje się w szerszy kontekst napięć między USA a społecznością międzynarodową wokół wymiaru sprawiedliwości międzynarodowej. Wiele państw europejskich, w tym Polska jako strona Statutu Rzymskiego, opowiada się za niezależnością MTK i przestrzeganiem prawa międzynarodowego. Sankcje ze strony USA mogą wywołać reakcje sojuszników i pytania o spójność zachodniego stanowiska wobec rosyjskich zbrodni w Ukrainie, które również są przedmiotem śledztw MTK.
Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie środki obejmują nowe sankcje i kogo dotyczą. Biały Dom nie opublikował pełnej listy objętych nimi podmiotów ani osób. Trybunał nie odniósł się jeszcze oficjalnie do piątkowej decyzji poza wcześniejszym odrzucaniem zarzutów o upolitycznienie.
Sprawa pozostaje otwarta. Waszyngton zapowiada dalsze kroki, a MTK utrzymuje, że będzie kontynuować swoją misję. Kolejne tygodnie pokażą, czy sankcje rzeczywiście sparaliżują trybunał, czy też społeczność międzynarodowa znajdzie sposoby na obejście amerykańskich restrykcji i dalsze wspieranie jego pracy.
2