Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa uzależnia udzielanie pomocy zagranicznej od realizowania polityki antyaborcyjnej przez potencjalnych beneficjentów. Jak poinformował francuski dziennik «Le Monde», wsparcie ma trafiać wyłącznie do państw i organizacji, które prowadzą politykę zgodną z antyaborcyjnym stanowiskiem Waszyngtonu.
Oznacza to istotną zmianę w sposobie rozdysponowywania amerykańskich środków pomocowych. Dotychczas pomoc zagraniczna była uzależniona przede wszystkim od kryteriów geopolitycznych, humanitarnych i rozwojowych. Obecnie dochodzi do nich warunek dotyczący polityki aborcyjnej, co może wpłynąć na kierunek wsparcia dla wielu krajów i organizacji pozarządowych.
Decyzja wpisuje się w szerszy kierunek polityki wewnętrznej i zagranicznej administracji Trumpa, która od początku kadencji podkreśla antyaborcyjne stanowisko. W praktyce nowe zasady mogą oznaczać, że podmioty prowadzące działalność na rzecz dostępu do aborcji lub edukacji seksualnej stracą możliwość korzystania z amerykańskich funduszy. Z drugiej strony organizacje o profilu pro-life mogą zyskać preferencyjne traktowanie przy ubieganiu się o wsparcie.
Francuski dziennik «Le Monde» zwraca uwagę, że decyzja może mieć dalekosiężne skutki dla globalnych sojuszy. Waszyngton wysyła bowiem sygnał, że wartości związane z ochroną życia poczętego są dla niego równie ważne jak interesy strategiczne. Może to prowadzić do napięć w relacjach z państwami i organizacjami, które nie podzielają tego stanowiska, a jednocześnie zbliżyć USA do środowisk konserwatywnych na arenie międzynarodowej.
Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie kryteria będą stosowane przy ocenie beneficjentów ani czy nowe zasady obejmą wszystkie programy pomocowe. Brak również szczegółów dotyczących harmonogramu wdrażania zmian. Pewne jest natomiast, że administracja Trumpa konsekwentnie realizuje obietnice składane przez prezydenta w kampanii wyborczej, w których zapowiadał promowanie polityki pro-life zarówno w kraju, jak i za granicą.
Eksperci zauważają, że uzależnienie pomocy od polityki aborcyjnej może osłabić pozycję USA w niektórych regionach świata, zwłaszcza tam, gdzie dostęp do aborcji jest postrzegany jako element praw reprodukcyjnych. Z drugiej strony może wzmocnić wpływy Waszyngtonu w państwach o konserwatywnych rządach, które podzielają antyaborcyjne stanowisko. Ostateczne skutki tej decyzji będą zależeć od tego, jak precyzyjnie zostaną sformułowane wytyczne i jak zareagują na nie dotychczasowi odbiorcy amerykańskiej pomocy.
2