W niedzielę o godz. 8 rozpoczęły się wybory do parlamentów Berlina i Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Głosowanie może mieć poważne konsekwencje na szczeblu federalnym – po niedawnej dotkliwej porażce CDU w Saksonii-Anhalcie wyniki w obu landach mogą kosztować Friedricha Merza stanowisko kanclerza.

Berlin i Meklemburgia-Pomorze Przednie to dwa z trzech niemieckich landów, w których w tym roku wybierane są parlamenty. Wybory odbywają się w cieniu niedawnego rozstrzygnięcia w Saksonii-Anhalcie, gdzie CDU poniosła dotkliwą porażkę. To właśnie ta porażka sprawiła, że niedzielne głosowanie jest postrzegane jako bezpośredni test dla kanclerza Merza i jego pozycji w partii oraz w rządzie federalnym.

Według doniesień medialnych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim prowadzi Alternatywa dla Niemiec (AfD), a w Berlinie – Lewica. Są to wstępne wskazania, które mogą się zmienić wraz z napływem kolejnych wyników. Niemniej już teraz układają się one w obraz, który dla chadecji i samego kanclerza nie jest korzystny.

Berlin, jako stolica i największe miasto Niemiec, oraz Meklemburgia-Pomorze Przednie, land o mniejszej liczbie mieszkańców, ale istotny politycznie, wybierają swoje parlamenty w tym samym dniu. Frekwencja i ostateczny podział mandatów będą miały znaczenie nie tylko dla lokalnych układów władzy, ale także dla ogólnokrajowej debaty o kierunku, w jakim zmierza rząd federalny.

Friedrich Merz stoi na czele CDU i od niedawna kieruje rządem federalnym. Jego pozycja nie jest jednak niepodważalna. Porażka w Saksonii-Anhalcie osłabiła jego mandat do przewodzenia partii i koalicji. Kolejne niekorzystne wyniki w Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim mogą doprowadzić do wewnętrznych rozliczeń w CDU i postawić pod znakiem zapytania jego dalsze przywództwo.

Wybory do parlamentów landowych w Niemczech są często traktowane jako barometr nastrojów społecznych i politycznych przed wyborami federalnymi. Tym razem jednak stawka jest wyższa – chodzi nie tylko o skład lokalnych parlamentów, ale o przyszłość kanclerza i stabilność rządu federalnego. Wyniki w Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim mogą bowiem przesądzić o tym, czy Merz utrzyma stanowisko, czy też będzie musiał zmierzyć się z presją na ustąpienie.

Głosowanie zakończy się wieczorem, a pierwsze sondaże exit poll spodziewane są zaraz po zamknięciu lokali wyborczych. Oficjalne wyniki będą znane w kolejnych godzinach. Dla niemieckiej sceny politycznej będzie to moment prawdy – zarówno dla partii rządzących, jak i dla opozycji, która liczy na dalsze osłabienie chadecji.

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.